reklama

Lipiec 2016

reklama
My póki co nie zakładamy, bo mam ułożone łóżeczko prostopadle do naszego i chcę zaglądać na początku, bo wiem, że pewnie będę ciekawa czy wszystko ok...
 
Krwawia. Nie mam juz sily, pol nocy przeplakalam z bolu, jestem juz u kresu.....
Nieufna krew żeby się nie dostała do mleka. Nie miej sobie nic do zarzucenia, przecież próbowałaś.
Needi, powtórzyły, owszem. Były co pół godziny przez 3godziny więc ja szczęśliwa już mimo bólu, że coś się kręci i ustały. Teraz cisza i spokój, wrrr... ale przez to całą noc nie spałam, bo potem już czekałam na dalsze skurcze... teraz odsypiam.
Ale dostałam od położnej piłkę i mogę sobie skakać w domu :p może te skurcze po wczorajszym skakaniu?
Ja sobie skakalam tydzień przed porodem, a tak o.
Troche juz ochlonelam, pionizacje mialam..masakra. Zyje.

Sluchajcie jaka znieczulica byla u mnie w szpitalu...pojechałam o 22 do szpitala bo skurcze co 10min a rozwarcie 1.5cm!!! Tylko.
Zostawili mnie. Z łaską.

Teraz najlepsze na porodowce juz wzieli mnie o 11 a o 19.30 bylo cc.!! Wiecie co uslyszalam??? Ja mowie ze nie mam sil!! Ze od 22 mam skurcze do teraz i nie dam rady.
Zgadnijcie co lekarz na to??? " chcialo sie kochac???, to trzeba rodzic?" ile pani w ciazy przytyla?? Ja na to ze 21kg a on " potem dziwic sie ze mezowie was nie chca"!!!! Nie moglam uwierzyc w to co slysze
Agula nie miałaś łatwego porodu a tu jeszcze takie teksty. Ale też bym sie nie odezwała bo kto w takich bólach pamięta o pyskowkach
 
Agula Nie wierze w to co napisałaś, w glowie sie nie mieści... Jak tak mozna. Trzymaj sie cieplo obyś juz nie musiała miec z tym knurem nic wspólnego, pisz skargę!

Ja mam dzis zły dzien, chyba psychicznie podupadłam po wczorajszym badaniu ze nic sie nie rusza :/ nie chce przenoszenia i wywoływania :(
 
Wiecie co robię... karmię. Zaczynają się u nas problemy z brzuszkiem, ale jak kładę Maje na brzuszku to trochę pomaga. Mam nadzieję że nie będzie miała kolek bo jeszcze pamiętam te Martynki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry