Julka89.89
Cudzie trwaj..
Iwonka kciuki. Moja zgaga mi nie daje spac. Boze jak ja sie ciesze ze ona sie niedlugo skonczy. Nsjwieksza moja udreka ciazowa
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Może tak. Nie czułam jakiejś różnicy ale fajnie było się sobie pobujaćMyślisz, że pomogło coś?
Mehle, super wieści!
Fajny masz ten szpital. Gdzie to w Polsce.Ja rozumiem, też bym wolała pocierpieć na twoim miejscu niż dziecku mleka z piesi odmówić. Mam naszczęście jedną pierś nie bolącą za bardzo.
A próbowałaś takich nakładek na piersi? Może to by było rozwiązanie dla ciebie.
Ja próbowałam i ból jest znośny, ale mały nie chciał za bardzo tej nakładki łapać. Dostałam teraz inną, troche inny kształ z Aventu i będę testować. Mam nadzieję, że będzie to strał w 10.
Rety, ale chamski typ ci się przytrafiłPrzykro mi, że cię to spotkało. Jak dziewczyny sugerują też bym się poskarżyła na takie teksty, ale to jeśli masz siłę na to.
--
A teraz co u mnie. Zdecydowałam się zostać jeszcze jedną noc w tym bajeranckim hotelu, bo jutro mam kontrole na oddziale. Byłam przekonana, że to mały ma mieć kontrolę, ale to ja będę miała i zdejmą mi szwy. Więc nie było sensu jeździć w tę i z powrotem, więc postanowiłam zostać...
A teraz będę się żalić
Ostatnie dni/noce miałam koszmarne.. przez kp. Niby mam pokarm, ale mały się nie najada, na samej piersi tak zleciał z wagi, że nas tu przytrzymali dłużej niż trzeba. Do tego jedna pierś boli koszmarnie - mam skórkę z czubka sutka zdartą. Do tego co położna to inne instrukcje. Te połozne co już się mną kilka dyżurów zajmowały wiedzą przez co przechodzę zwłaszcza nocą i po prostu kazały odciągać mleko i dokarmiać, a jak tego jest mało to dokarmić mm. I laktacja się bedzie przez odciąganie rozkręcać, i sutek zagoi i mały będzie najedzony.
Ale położne co mnie pierwszy raz widzą (średnio jedna na dobę taka nowa się trafia na dużurze) naciskają bym tylko piersią... Dziś właśnie była nowa i wezwaliśmy ją, żeby dostać butelkę na dokarmienie małego odciągnietym mlekiem. A ona na to, że ja przecież mam pokarm, że mogę tylko piersią, a boli bo źle przystawiam... No i przystawiła mi małego do bolącej piersi, na początku nie bolało bardzo dopóki dopiero co zagojona rana się znowu nie zrobiła. Do tego miałam już wizję kolejnej nocy z małym i w ogóle.. nie dałam rady i się rozbeczałam znowu. Praktycznie co noc beczałam razem z małym, kiedy niedojadał, więc byłam już wykończona psychicznie. Na szczęscie mąż był i na spokojnie jej wyjaśnił, ze już to wszystko przerabialiśmy, no i dostaliśmy butelkę i ekstra mm na wszelki wypadek na noc.
Widzę, że jak małego dodatkowo swoim mlekiem albo mm dokarmię, mały jest spokojniejszy, ja jestem spokojniejsza..
Ojej powodzenia. Jak co 4 min to pewnie już poTo teraz chyba ja. Mam mega skurcze co 4 min i jade. K... juz pamietam jak to boli