Julka89.89
Cudzie trwaj..
Dopakowalam torbe, przygotowalam dokumenty, wskoczylam w pizame i dzialam pod wpływem jakis sporych emocji bo caly czas mysle co by jeszcze zrobic. Kurde byleby przezyc te 2-3 dni najgorsze po cc i zeby bylo z gorki juz. Fajnie by bylo jakbym dzis troche pospala w nocy. Jutro zobacze mojego synka
cudownie.