witajcie;-)
u nas póki co (odpukać) bardzo spokojnie,jemy,kupkujemy i śpimy czasem tylko troszkę płaczemy ale krótko;-)
ja się wysypiam bo w nocy mąż wstaje i daje jej moje odciągnięte mleko a ja wstaję ok 7 dopiero,ale jak wróci do pracy to będe musiała i ja wstawac;-)
była położna dzisiaj i ona mówi że to ulewanie nie jest po rodzaju mleka tylko związane z niedojrzałością zwieraczy żołądka i przełyku i ja wsumie zauważyłam że jak jej nie noszę, nie lulam po jedzeniu to nie ulewa,kładę ją na boku żeby odbiła i tyle.a położna radzi układać dziecko pod ukosem,tylko nie pod głowę podkładać coś tylko od pupki w górę zrobić ukos,np podłożyć pod materac w łóżeczku poduchę albo książkę albo użyć usztywnionego rożka i oprzeć dziecko w nim o poduszkę.
wogóle taka wizyta położnej super wszystko pokazała przede wszystkim jak się przystawić do piersi bo od złego przystawienia już mnie plecy bolały,mam nadzieje że teraz przejdzie;-)
powinna być taka babka w szpitalu która jest tylko od edukowania kobiet,ma dla wszystkich czas i nie robi nic innego - bo to co ja się dowiedziałam w szpitalu to było nic;-)