Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nawet w cieniu jest promieniowanie i trzeba bobasy smarować filtrem.My dziś byliśmy nad wodą, mała trzymałam w cieniu oczywiście ale chyba opalila się bo ma czerwona buzięi nie wiem czy mam czymś smarować? niby ja chyba nie szczypie ani nic..
Napisane na D5803 w aplikacji Forum BabyBoom
Wiesz mnie się wydaje ze pół godzinne spóźnienie tym bardziej że gdzieś był samochodem to nie jest jakiś dramat.A ja się wkurzyłam na mojego M. Pojechał do rodziców i miał wrócić najpóźniej po półtorej godziny żeby wykąpać małą. Bo ja ją karmię co 1,5-2 h więc żeby zdążył przed kolejnym karmieniem. Oczywiście się spóźniał wiec mała się rozryczała bo już głodna była. Wiec w końcu jej dałam cycka bo mi się serce krajało. On się pół h spóźnił. Powiedziałam że dziś już nie kąpiemy w takim wypadku. A ona po kąpieli mi zawsze ładnie usypia dlatego nie lubię dni bez kąpieli. I oczywiście nie chce zasnąć. Wkurzyłam się i wygoniłam jego do pokoiku do usypiania. Niech ponosi konsekwencje swojego spóźnienia i się męczy teraz z usypianiem. Dlaczego zawsze to ja muszę robić.
Tak też się wystraszyłam bo moja pierwsze nocne spanie spi 4albo 5 godzin. Człowiek jak nie wie to spokojniejszy.
Mała znowu okropnie płakała wieczorem a ja razem z nią. Jak ja sobie dam radę z dziewczynami jak mąż będzie na popołudnie w pracy...
Ja jestem cały czas sama i w dzień i w nocy z małą i daje rade także nie martw się, da się zrobićJa dzis caly dzien i noc bede sama z malym. Po cichu sie modle by nic awaryjnego sie nie wydarzylo.
Maly spal z malymi przerwami caly dzien, wiec juz przegladam program telewizyjny na noc
Od kilku dni zauwazylam, ze maly nie ma problemu z robieniem kupki. Wczesniej byl placz i prezenie, a teraz tylko skupiona mina![]()
Nie mogłam wykąpać później bo i tak późno nam tego dnia wypadła kapiel - na 21. A mała już płakała bo byla głodna. Po jedzeniu nie kąpię bo wyrabiam rytuał kąpiel-jedzenie-spanie i super się to sprawdza bo mała zasypia jak kamień. A on wrócił do domu na 21:30. Spóźnił sie bo się zasiedział a nie że korki czy coś. Drogi ma 15 min.
Też wkurzona na niego jestem bo mało pomaga przy dziecku. Ja zapierniczam i nawet 5 min nie mam żeby usiąść. Więc wczoraj jak ją rozryczaną próbowałam utulić i wyszłam na chwilę z pokoju a on zadowolony że kąpieli nie musi robic i siedzi na fejsie i je lody to mnie szlag trafił.
W nocy dzisiaj go pierwszy raz obudziłam żeby przewinął malą. Bo zawsze ja to robię a jemu nawet do głowy nie przyjdzie żeby mnie w tym choc raz wyręczyć. Postanowiłam że koniec tego dobrego i w weekendy to on wstaje do dziecka. Bo ja parę razy to przy karmieniu prawie zasnęłam ze zmęczenia tak że byśmy fiknęli razem z dzieckiem.