Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Tak samo jak pisały dziewczyny, zapieram jak najszybciej i albo od razu do pralki albo mocze w misce z wodą.Lila, kupki normalne luźne, bez stękania. Na razie bez krwią ale obserwuje, zminimalizowalam mleko tylko do zabarwienia inki.
U nas też nocki się zmieniły, usypia ok 21,30 budzi się po 24 po jedzeniu uśmiechnięty wesolutki i buja my się godzinę z usypianiem a później ok 5. Tłumacze sobie ze to skok i zaraz wrócimy do pierwszej pobudki ok 5-6.
A teraz wazne pytanie czy macie jakieś patenty na spranie kupki z bodziaka ? Wymoczyłam w vanishu upralam i nic nie pomoglo
Używacie jakiegoś kremu do buźki maluchów wychodząc na dwór?
Skaza białkowa jest od białka krowiego, a nie od laktozyAsia - cieszę się, że chrzciny udane
Mamba - w Biedronce są fajne produkty bez laktozy: masło, mleko, serek z ziołami, ser żółty, jogurt naturalny. Mam nadzieję, że to budzenie w nocy u nas też przejściowe. Kremów na razie nie używam. Kupa po namoczeniu u nas schodziła do tej pory.
Kamejka - jak dobrze Cię ,,widzieć,,Ja przysnęłam w szpitalu z Anastazją u boku i pielęgniarka jak weszłam zmierzyć temp. to poprosiła, żeby może tak nie robić, bo można udusić. Także instynkt instynktem, ale jak może ze 2 razy, poza szpitalem, karmiłam na leżąco. Zawsze siadam u niej w pokoju na fotelu i karmię, głowę opieram o ścianę i oko mi się zamyka, ale jestem bardziej rozbudzona i w takiej pozycji nie zasnę. Chłopców też nie karmiłam na leżąco, nie lubię po prostu.
No właśnie. Czy nadmiar laktozy w organizmie objawia się skazą? Czy to o tę laktozę chodzi? Czy inny składnik mleka jest odpowiedzialny za skazę białkową?? Wiecie o co chodzi. Czy jak dziecko nie toleruje mleka krowiego to można je zastąpić mlekiem bez laktozy?
Ale mi się dziś darła na spacerze, pierwszy raz :/ Trochę pospała, a potem się darła całą drogę :/ Masakra! Ciekawe dlaczego?
a możesz napisać co było nie tak z bioderkami?Toteczka ! powiem Ci, że nie jesteś sama.
Jestem w podobnej sytuacji. Mój mąż po miesiącu wyjechał na delegacje i tak przyjeżdżaco dwa tygodnie na weekend, więc ogólnie z małą jestem sam na sam. Niby mieszkam z teściami, ale jednak wolę jak to ja się nię zajmuję ( wiadomo rodzic to rodzic, teść to teść). Moja mała bardzo malutko śpi, w nocy mamy pobudki co 2-2,5 h, a w dzień czasami prześpi 1 h , a tak to po 15 min czasami jak się uda. Kiedy ją zabiorę na rączki i odkładam to płacze, chce ją przetrzymać lecz ona jeszcze bardziej płacze no i ostatecznie muszę ją zabrać. Czasu dla siebie mam tyle, że zdążę coś na szybkiego zjeść i iść do toalety i tyle. A do tego wszystkiego muszę z nią ćwiczyć, bo jeśli bioderka nam się nie polepszą to za 2 tyg. ortopeda wsadzi nas w poduszkę Frejki :/ Ale co NAJWAŻNIEJSZE !!! nie poddaje się ! Każdy uśmiech Neli dodaje mi sił i utwierdza w przekonaniu, że to mój MAŁY WIELKI CUD !!! Kiedy jest mi ciężko płaczę, ale wiem, że to co mi się dzieje i co odczuwam to pryszcz w porównaniu z tym co przeżywają osoby mające chore dzieci już od urodzenia (wiem coś o tym bo pracowałam w stowarzyszeniu dla osób niepełnosprawnych w szczególności małych dzieci) i powiem tyle, że ich rodzice to naprawdę bohaterzy !!
A Ty Toteczka <3 nic się nie przejmuj jesteś cudowną mamą z cudownym bobaskiem <3
To super, uspokoilas mnie, bo my dopiero za tydzien bedziemy na szczepieniu. Czyli cieszmy sie i tez spijmy poki dzieciom cos sie nie odmieni![]()