Głowa mnie od wczoraj boli :/ Na szczęście trochę przeszło, bo już myślałam o tabletce. Miałam już spać, ale dzieci okupują łóżko, bo oglądają Gwiezdne wojny więc zajrzałam
Witam wieczorowo
Julita - dzięki! To możemy sobie rękę podać, tak samo jak Ty, na święta wielkanocne liczę na lepsze samopoczucie
Margerita - oj, to rzeczywiście ciężko i smutno z jednej strony tam jechać, ale musisz wierzyć, że teraz będzie dobrze!! Przytulam do serducha!
Klaudys - to prawda

Sama rozkosz
Olcia - zdrowia!
Iwona35 - mniam!! Zjedliście już te pyszności???
Aga30 - mój mąż też piecze chleb. Taki upieczony zupełnie inny, nie??
Julka, może nie będzie tak źle. Poczekaj, zobaczysz, a teraz odpoczywaj!
Fazerkam - współczuję! Trzymaj się i zdrowiej!!
Malinko, nie martw się, dobrze, że dzieciątko jest jeszcze w brzuszku, bo tak więcej można zdziałać, niż gdyby było już poza nim. Wszystko nadrobicie, ja też nie rozmawiam jeszcze o dziecku, ciągle się boję więc na jedno wychodzi. Musicie to przetrwać! Wytrwałości!! Jestem z Wami! A rozmawialiście z Maciusiem choć troszkę o tym, co go czeka? W pozytywnym świetle, na tyle, na ile się da? Kurcze, chociaż on taki malutki, że może i lepiej tego nie robić. Sama nie wiem...
Patuska, też kiedyś miałam różowy śluz, nic nie było. Mam nadzieję, że i u Ciebie nic nie będzie
Sarka, mój też zrobił sałatkę, którą uwielbiałam, a teraz jej nie mogę :/ I chyba zły o to, nic zrozumienia!! :/
Wysyłam, bo jak mi zeżre to się wkurzę, zaraz doczytam resztę