lillylove i
gutka - powodzenia!!
U nas też się chyba zdarzają kolki, albo problem z gazami w brzuszku. Nie umiem rozpoznać..
Mały je dość łapczywie i jest niecierpliwy, więc łapie chyba tego powietrza sporo. Jak nie zdążę go odbić to ulewa

Nie zawsze, ale zadarza się, że po jedzeniu nie może zasnąć tylko pręży się, napina cały czerwoniutki, podkórcza nóżki, no i wybucha płaczem. Kupkę wtedy zdarza mu się zrobić dość spektakularnie - głośno! Kupki nie są twarde, więc to chyba nie zatwardzenie.
Czy to wam na kolkę wygląda?
Wczoraj nie wiedziałam jak masować, więc tylko nosiłam na rękach i pocieszałam. Jakby dziś go złapało to muszę masażu spróbować.
U nas bajeczna pogoda, więc będą spacery
Jejku, mały ma już dwa tygodnie.. ale zleciało!!