Julka89.89
Cudzie trwaj..
U nas noc tragiczna, spal do 12 a pozniej az do 5 pobudki co 15 minut i stekanie, bo nie mogl kupy zrobic, obudziłam meza o 5 ze juz nie dam rady, wziak go do innego pokoju i na szczescie zrobil kupe ale ja spac juz nie mogłam
nie moge sie doczekac az bedzie przesypial choc pare godzin w nocy