Łojeja, ale ja miałam wieczór wczoraj - mały ostatecznie po kilku godzinach zasnął o 1:30. Dołączam do grona kompletnie nie wyspanych.
Pogode mam koszmarną - ten śnieg co spadł troche się roztopił, do tego pada śnieg z deszczem. Jest zimno, mokro i ślisko. Teraz tylko czekać jak to wszystko nieco zamarznie i będzie gładki lód wszędzie na ulicach, chodnikach..
Byłam dzis na kontroli. Moja Pchełka za tydzien konczy 5 miesięcy i obecnie przekroczył 6kg

Waży 6150g i ma już 63,5.
Dostaliśmy poprzednio taki formularz dotyczący rozwoju 4-miesięczniaka, wypełniliśmy a lekarka dziś podliczyła punkty i wyszło jak tak przypuszczałam. Średniak jeśli chodzi o komunikacje i rozwój socialny ale zgarnął maksymalną ilość punktów jeśli chodzi o motorykę i umiejętność rozwiązywania problemów. W gabinecie robił wybigasy na macie, mostki, przekręcał się na boki, brzuszek.. popisywał się

Po wizycie odpłynął w wózku ze zmęczenia.
My nie wiedzieliśmy, że trzeba, ale nam pokazała, że małego powinniśmy "stawiać", żeby stopki stawiał na podłodze. Nie robiliśmy tego i nie radził sobie, więc na wszelki wypadek ma nas z fizjoterapeutą skontaktować. Czy którejś z was też lekarz tak stopki sprawdzał??
Poza tym kaszkę możemy zacząć podawać dwa razy dziennie na śniadanie i kolacje i jak dotychczas warzywko na obiad.
Główka jak była płaska tak płaska jest, ale jeszcze nie musimy się martwić.
A szczepienia nie było, bo coś mi się pomyliło. Będzie dopiero jak 6 miesięcy skończy.
Flammie, a jak warzywa robiłaś? Gotowałaś w wodzie czy na parze? I potem blenderem? Mam warzywa od mamy i chcę też z nich coś zrobić, a 2 foremki do lodu czekają
Dokładnie tak robiłam - na parze i potem blenderem. Jak były jakieś bardzo gęste warzywa to je troszkę wodą rozcieńczyłam, ale tyle tylko by się dalo do foremki zapakować. I dobrze mieć taką płaską łopatkę do tego pakowania w foremki. U nas potrzeba 2-3 kostki na jeden posiłek.
Jak podrośnie będę musiała większe foremki znaleźć
Groszkowa, ładna waga

Nic tylko się cieszyć, że tak rośnie.