reklama

lista lutóweczek :)

Cieszę się z cieplutkiego przyjęcia!
Kuba jest moim pierwszym wymarzonym dzieckiem,którego omal nie straciłam(miesiąc przed terminem odklejone łożysko i zatrucie ciążowe).O dziwo mały dostał 10 punktów i na szczęście całkiem zdrowy.
Do urodzenia maluszka spełniałam się zawodowo,teraz najpiękniejsze jest wychowywanie synka i za nic na świecie bym nie zamieniła tego czasu na
inny.Często zaglądałam na to forum,gdy miałam jakieś wątpliwości w pielęgnacji małego.:-) :-) :-)
 
reklama
:-) :-) :-) irtasia27 Kuba miał 52 cm.Cesarka koszmarna,nigdy tak się nie trzęsłam,a leżałam plackiem cały tydzień.Ale jak patrze na pyzatą buzię synka,to zapominam jak było ciężko.:happy: :happy: :happy:
 
Dlaczego rozalka leżałaś cały tydzień plackiem?ja też miałam cesarkę i powiem więcej, po 24 godzinach porodu wręcz byłam szczęśliwa,ze mi ja zrobili..:tak::tak: smutno mi,że nie urodziłam naturalnie, ale nie było już żadnych szans, do tego zaczęłam mocno krwawić, nie można było dłużej czekać:no:

A tak w ogóle to witam Cię wśród nas!!!
 
Droga mysiu23,leżałam,bo po nieudanej próbie wkłucia się w mój kręgosłup(brrrr....)tyle mi tego płynu wyciekło,ze miałam potworny ból głowy,tzw. zespół popunkcyjny.Musiałam leżeć płasko,aż na nowo się wyprodukuje.:-( :-( :-(
Straszne,że przy małym nic nie mogłam zrobić,tylko go karmiłam,a całą resztą zajmowały się piguły no i mój nieoceniony mąż.:-) :-) :-)
 
Witamy Cie rozalka:-D wsrod lutoweczek, śliczny ten Twoj Babelek:-)
A co do Ciebie mysia23, to wspolczuje tych 24h na porodowce....:baffled: a ja narzekam na moje 6,5h:dry: chyba nie powinnam bo az glupio:wściekła/y: :zawstydzona/y: tylko faktem jest jak napisala rozalka, ze jak patrzy sie na nasze dzieciaszki to sie zapomina o tym i na prawde WARTOOOO!!!!:-D :tak:
 
rozalka, to widze, ze po cesarce czułyśmy sie podobnie- też nie mogli mi się wkłuć od razu i ból głowy był później przeokropny. Ale ja chodziłam iwszystko przy Tosi robiłam, bo tak bardzo chciałam i byłam tak szczęśliwa, że ją mam. :-) Głupia trochę byłam, bo przez to ból nie przechodził...:-D Ale było, minęło. Ja akurat byłam szczęsliwa, że miałam cesarkę- polecam!!!
 
:-) :-) :-) martula25-ja też bardzo chciałam coś zrobić przy dzidzi,ale miałam tak wysokie ciśnienie,że jak tylko chciałam choćby usiąść ,to leciała mi krew z nosa i wymiotowałam.
Ciśnienie unormowało mi sie dopiero miesiąc po porodzie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry