Madzia, powodzenia...
A ja pol dnia przed telewizorem.
Normalnie w szoku jeszcze jestem ;-(
Jakies 3 godziny temu jedynym dzwiekiem , jaki slyszalam, bylo wycie karetek ;-( (akurat przewozili rannych do szpitala w Sosnowcu)...
Wiecie, jak cos sie dzieje, w miejscu ktore dobrze znamy, w ktorym spedzilismy setki godzin (kiedys pracowalam przez jakies 3 lata na kazdych targach jakos hostessa.... najczesciej w tamtej hali), to to wszystko bardziej w nas uderza. Z wrazenia dostalam skurczy i w ogole....
Jak widac, nadal spac nie moge....