anulka1979
Szczesliwa mama i żona:))
Jak minela niedziela, bo jakos tu u nas pusto:-
-
-(
...ja w sumie caly dzionek w domciu... zrobilam pranie, ale super uczucie - prac rzeczy maluszka... choc udalo mi sie wyprac tylko posciel i rozki (1 pralka) i nasze rzeczy (nastepne pranie) ...bo braklo mi miejsca do rozwieszenia...


potem obiadek, film, troche komputer, teraz sie wykapalam, pokremowalam i uciekam na sofe do mezulka - na Taniec z gwiazdami


a co do uciazliwosci ciazy to ja tez jak mam te klucia to ledwo chodze... ow... juz zaczynam sie bac... bo w sumie leci 35 t.c. za 5 tygodni koniec, ale jakby nie to jeszcze 2 daje sie maluszkowi... czyli w najgorszym razie jeszcze 7... jakby tak mialo byc to chyba nie dam rady...

ciagle czuje, ze juz nie ma we mnie miejsca, ze rozciagnal mnie maluszek do maksa, brzuch mam twardy, naprezony i wszedzie czuje nacisk... myslalam nawet sobie, ze skoro juz miejsca chyba brak to moze brzdac urodzi sei wczesniej:-):-):-) ...ale nie wiem jak to jest tam u niego

...chcialabym... jeszcze niech posiedzi ze 2-3 tygodnie a potem...


...och...

...ja w sumie caly dzionek w domciu... zrobilam pranie, ale super uczucie - prac rzeczy maluszka... choc udalo mi sie wyprac tylko posciel i rozki (1 pralka) i nasze rzeczy (nastepne pranie) ...bo braklo mi miejsca do rozwieszenia...



potem obiadek, film, troche komputer, teraz sie wykapalam, pokremowalam i uciekam na sofe do mezulka - na Taniec z gwiazdami



a co do uciazliwosci ciazy to ja tez jak mam te klucia to ledwo chodze... ow... juz zaczynam sie bac... bo w sumie leci 35 t.c. za 5 tygodni koniec, ale jakby nie to jeszcze 2 daje sie maluszkowi... czyli w najgorszym razie jeszcze 7... jakby tak mialo byc to chyba nie dam rady...


ciagle czuje, ze juz nie ma we mnie miejsca, ze rozciagnal mnie maluszek do maksa, brzuch mam twardy, naprezony i wszedzie czuje nacisk... myslalam nawet sobie, ze skoro juz miejsca chyba brak to moze brzdac urodzi sei wczesniej:-):-):-) ...ale nie wiem jak to jest tam u niego

...chcialabym... jeszcze niech posiedzi ze 2-3 tygodnie a potem...


...och...

na grzybach. Grzybów mało, ale przynajmniej miło było posiedzieć wśród drzew i posłuchać leśnej ciszy - totalny relaks. Wiktor był po raz pierwszy w takim miejscu i mu się podobało
nie wiem jak ona sie pomiesci w tym brzuszku jak juz ledwno ledwno

no i ja oczywiscie przez to jego odpoczywanie w kopaniu i ruszaniu nie przespałam prawie wogóle w nocy...
:-)