reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Women kochana, przeczytałam Twój post, ale jakoś mi to później umknęło, przepraszam. Bardzo mi przykro z powodu Twojej rany, gorączki i antybiotyków. Ja nicCi nie poradzę, bo nie jestem doświadczona w tej kwestii. Życzę Ci aby rana po cc jak najszybciej się zagoiła i aby cała ta sytuacja nie miała większego wpływu na opiekę nad Doriankiem.
 
hejka!

a ja jak na bombie zegarowej...wczoraj byłam u lekarza, który stwierdził,że wszystko gotowe,mam zgładzoną szyjkę i rozwarcie na palec(takie podobno większe;-))zrobił mi też masaż szyjki by sprowokować poród, trochę bolało, ale mi na tym zależało,chociaż sam mi to zaproponował.W nocy miałam bolesne skurcze i bóle w krzyżu oraz w pachwinach, a rano jak się dowiedziałam od położnej wypadł mi czop śluzowy cały we krwi, a teraz od prawie dwóch godzin mam twardy brzuch, coraz mocniej mnie boli brzuch i krzyż....mam nadzieję że to się właśnie poród zaczął.......
 
hejka!

a ja jak na bombie zegarowej...wczoraj byłam u lekarza, który stwierdził,że wszystko gotowe,mam zgładzoną szyjkę i rozwarcie na palec(takie podobno większe;-))zrobił mi też masaż szyjki by sprowokować poród, trochę bolało, ale mi na tym zależało,chociaż sam mi to zaproponował.W nocy miałam bolesne skurcze i bóle w krzyżu oraz w pachwinach, a rano jak się dowiedziałam od położnej wypadł mi czop śluzowy cały we krwi, a teraz od prawie dwóch godzin mam twardy brzuch, coraz mocniej mnie boli brzuch i krzyż....mam nadzieję że to się właśnie poród zaczął.......

Nie powiem, zazdroszczę koleżance. Życzę szybkiego i łatwego porodu.
 
hejka!

a ja jak na bombie zegarowej...wczoraj byłam u lekarza, który stwierdził,że wszystko gotowe,mam zgładzoną szyjkę i rozwarcie na palec(takie podobno większe;-))zrobił mi też masaż szyjki by sprowokować poród, trochę bolało, ale mi na tym zależało,chociaż sam mi to zaproponował.W nocy miałam bolesne skurcze i bóle w krzyżu oraz w pachwinach, a rano jak się dowiedziałam od położnej wypadł mi czop śluzowy cały we krwi, a teraz od prawie dwóch godzin mam twardy brzuch, coraz mocniej mnie boli brzuch i krzyż....mam nadzieję że to się właśnie poród zaczął.......

ho ho ho... jak terminowo ;-) no w koncu pozostal jeden dzien prawda :-D POWODZENIA!
 
Witam:-).
Women bidulko mam nadzieje,ze wszystko szybko wruci do normy:-(,wiem jak to jest gdy jestes sama z maluszkiem i nie masz na kogo liczyc,a skoro mowilas,ze karmisz piersia to powinni wiedziec czy mozesz brac ten antybiotyk wiec skoro nic nie mowia to znaczy ze jest w porzadku,jak masz jakies niepewnosci to moze zadzwon do szpitala badz do twojego lekarza to powinno cie uspokoic.Pisz co i jak,na pewno wszystkie czytaja posty,tylko nie kazdy ma mega pamiec:tak::sorry:.

Larvuniu jak maly lezy spokojnie to zostaw go samego i zajmij sie czyms co masz do zrobienia,ale miej na oku malego zagladaj co chwila,jesli jest spokojny nie musisz z nim non stop siedziec.Jak zacznie plakac to go uspokuj chwile z nim posiedz i wroc do zajec bo sie przyzwyczai ,ze ciagle jestes a pozniej juz go nie odzwyczaisz,mialam tak z Wero do dzis jest straszna przylepa:-D.

ilka czyzby to juz porod????????
Czekamy na wiesci.:-)

Okazalo sie ,ze po mleku z butli Patryk zaczal przybierac na wadze,wiec cycem bede go karmic tylko w nocy bo i tak nie mam zbyt za duzo mleka wiec itak nie mam innego wyjscia.
 
Women bidulko trzymam kciuki aby wszystko się ułożyło i ładnie zagoiło. Ja też przepraszam że nie odpisałam wcześniej ale mój młody miał chęć nie spania:-) byliśmy na zimowym spacerku a potem olał sen i dopiero teraz padł:-) a o 20 kąpiel:-) no i go biedaka wybudzić musze:-)

Larvunia Sylwia ma racjie:-) ja tez nie siedze cały czas z młodym bo bym nic nie zrobiła:-) nawet czasem jak sie drze to nie biorę go na ręce nie chce go uczyć:-) czasem jest tak że pokrzyczy pokrzyczy i pada:-) bo najedzony jest napewno:-)
wiem że neidobra matka ze mnie ale nei chce go na maxa przyzwyczajać do noszenia...

Ilka POWODZENIA:-)
Joli czyli jednak jesteście we 2:-)
Już niedlugo grudzień pocieszać sie trzeba:-)

a ja dzis zrobiłam gulasik:-) jami jami:-) 2 prania:-)
byłam na spacerku;-):-) jeszcze mozę coś poprasuje?:-) no w końcu kiedyś trzeba:-)
wstąpiłam do ciuchalandu mam koło domku taki wypasiony:-) ciucholand z ubrankami 1 gatunku:-) i kupiłam młodemu 2 pary spodni :-)

idę bo mężuś mnie wywala:-)
 
reklama
sabina nie jestes niedobra tylko rozsadna i nie rozpieszczasz niepotrzebnie maluszka,ja tak rozpiescilam Wero,ciagle z nia siedzialam,nic nie robilam, a teraz to sobie z nia rady nie daje wiec teraz jestem kochajaca mama z glowa:-):-D,nie ma co siedziec na sile z dzidzia bo nic nie zrobimy,a jak troszke poplacze to nic sie nie dzieje,no chyba,ze ma wazny powod:-p,takze nie dajmy sie zwariowac,kochamy nasze skarby jak nikt inny na swiecie:tak:;-).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry