Melduje sie Kochane Moje



\
Sabinko, ale masz sny




ja tez miewam takowe... ale nie powiem, ze mmi sie nie podobaja







a co inwentaryzacji, to wspolczuje... jak pracowalam to tez pamietam jak w sylwestra zawsze byly nerwy, licznie, wprowadzanire do komputera... wrrrr... (pracowalam w hurtowni zaopatrujacej piekarnie i cukiernie w surowce)
No i gratki dla Kapika, slodzia kochaniutki



Oskar tez juz powtarz wsio... dzidzia, niunia, baba, mama, tato, buti - albo bi, mniam, ciuciu, pi (pic), mi-mi (cycus) i duuuzo po swojemu, a rozumie juz chyba sporo, jak sie pyatm co i gdzie to juz wie o co lotto

super tak patrzec jak dzieciaczki nam sie rozwijaja


Beatko, nie wyskakiwalam z tortu



ale sie wsio udalo, mezus byl zaskoczony - a to mi chodzilo no bardzo mi dziekowal za taka niespoodzianke



a sciagnelam go z firmy pod pretekstem, ze w bloku sprawdzaja nam instalacje elektryczna i pan ma jakies pytania o nasza gore ( to co robilismy jak bylam w ciazy) a ja nie wiem... no i przyjechal w ciagu 10 minut



Beatko, fajnie masz ze masz kilka miejsc na zakupy... u nas sa 2 markety Tesco i Carrefour... i nawet pasazu porzadnego nie ma

Elbra, fiu fiu zlot czarownic powiadasz???



baw sie dobrze Kochana no i zycze bys jednak nie szla w marcu do tej pracy

;-);-);-)
Larvuniu, jak dzis w domku - cieplej???
Mirka, nasz Oskar tez sie potrafi tak wkurzyc ze krzyczy jak szalony.. no i tez probuje zajac go czyms innym...
Dziewczyny mam pytanie, czy u Was - przy centralnym - tez tak dzieci maja ciagle zapachany nosek??? Oskar ciagle ma cos w nosku, nie ma kataru, nie leci mu z noska ale ciagle ciezko oddycha noskiem i widac "kozice"


psiakm mu woda morska i nie wiem czy to styka czy mam isc do lekarza... ale w sumie to unikam przychodni i tego typu miejsc, tam to dopiero sie dzieje z chorobami


Buziaki
