Witam wszystkich! Jeszcze się nie odzywałam po za zapisaniem się kilka tygodniu temu, ale niestety okazało się że moje maleństwo ma obrzęk i nie miałam nastroju do chwalenia się. Jestem po amniopunkcji i wstępne wyniki są prawidłowe więc najgorsze już za nami bo jeżeli dzieciątko się urodzi to nie będzie miało wady genetycznej. Nie mam jeszcze wyników na piśmie ale już mam więcej nadzieji (może do końca tygodnia będą wyniki do odbioru).
;-)
Sufit nam już popękał cały 
A potem zaczęły mnie męczyć nudności 
Wczoraj ginek zapowiedział że będę mieć cesarkę pod koniec października. Termin mam na 3 listopada, ale nie będzie chciał czekać do końca żeby się poród sam nie zaczął.