R
rouż
Gość
royana kto by nie pamietal tego rosołu i 20 minutowej akcji porodowej, ja tez potem gotowalam ale nie dzialalo![]()

royanna ty i to twoje gotowanie rosolu to do historii przejdzie....hahahahahha :-) :-) ale siezrobilo sentymentalnie....ja jak patrzena foteczki Amelki z poczatku a teraz to tez uwierzyc nie moge jak ona strasznie urosla..... :-)

Ulenka, czytalam to z zapartym tchem! Jak dobra powiesc sensacyjna! Tez mialas fajnie :-)Ja to pisałam lub mój mąż........ miałam napisać opowieści z porodu ale jakoś nie było kiedy, żałuję, ze na kartce tego nie spisałam bo ubaw po pachy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Po krótce:
(...)Cudownie wspominam poród a jestem największą panikarą we wszechświecie
To prawda....oj nie ma to jak wspominki;-)


ja nie mam nic do zarzucenia!