Witajcie,
rano w ramach relaksu ;-)pojechałam z małą do skarbówki. Teraz Ala śpi , ja piekę kurczaka. Po południu odrabiamy zajęcia na basenie i dzień zleci.
Dziunka nie dołuj mnie raczkującym bobasem. Martwi mnie , że Ala jest takim leniuszkiem. Mała jeszcze nie siedzi , nie siada , nie raczkuje. Co prawda pełza po całym mieszkaniu , ale to na tyle. Wiem , że dzieci sie nie porównuje , ale Antek mając 10 miesięcy już chodził po osiedlu a tu leniwiec z córci na całego. 12 lutego mam wizytę u pediatry i popytam