Z tym naszym usg na tym etapie ciazy to normalne ze sie o tym ciagle mowi i pisze wiekszosc z nas nie powiedziala jeszcze rodzinie a to troche jak czekanie na prezemt za dziecka czekanie jest dobijajace ale i fajne lepiej jak mowimy po 100 razy ze bedzie usg i serduszko i mala fasolka niz mamy nic nie mowic albo ciagle sie zamartwic i bac sie ze cis nie tak. W 2 trymestrze bedziemy gadaly po 100 razy czy juz brzuch jest wielki czy bardzo wielki pozniej o rozstepach i bedziemy plakaly ze jesteamy juz na zawsze w paski na kaDym etapie sa wzloty i upadki ale jak jest cos ekscytujacego cieszacego to piszmy o tym .
Dolewam olowy do ognia i napisze ze jutro usg:-)