Byliśmy dziś nad jeziorem. Ciepło jak latem i duchota. Starsza córka nawet się kąpała w jeziorze. Mała ubrana tylko w body z kr rękawem.
Ale i tak widziałam kilkoro dzieci w bluzach, długich spodniach i czapkach. Masakra...a rodzice w strojach kąpielowych...
Zabrałam spacerówkę, ale jeszcze wrócę do gondoli bo jak mam spacerówkę i mała marudzi to korci mnie żeby ją sadzać a jednak nie ma co bo jeszcze sama nie siada. Wytrzymam jakoś ten tydzień dwa. Myślę, że w tym czasie zacznie siadać.