reklama

Listopad 2015 :)

Dzielne jesteście pracujące mamy! Ja sobie nie wyobrażam co by bylo gdybym teraz miala wracac do pracy :( serce by mi pękło a z drugiej strony tak bym chciała wrócić do ludzi :( czuje sie często bardzo samotna :(

Dziewczyny a jak u Was ze smogiem? U nas dramat,ostrzegają, zeby nie wychodzic z dziecmi. Siedzieliśmy kilka dni w domu i dzis juz wyszlam z malym po pieczywo i faktycznie masakra w powietrzu.

Napisane na HTC One_M8 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Hej moja ponoc przed spaniem wołała MAMA MAMA .... jak mnie zobaczyła to nie chciała puścić. Tak się cieszyła. Za TO średniak był na mnie obrażony i się fochowal ullaa ja wychodzę z domu o 6 20 a jestem z powrotem o przed 16. Cały dzień zwłaszcza ze mała chodzi przed 20 spać .... Dziś mała wstała przed 6 u nie chciała mnie puścić. ...
A ja wychodzę o8.00 i w domu jestem na 18.00, więc mały już się zbiera spać. Wcześniej chodził spać o 22 a teraz jak na złość się przestawił i o ósmej już pada[emoji58]

Napisane na HUAWEI SCL-L01 w aplikacji Forum BabyBoom
 
dziś się właśnie zastanawiałam czy wyjść, ale w końcu zostaliśmy w domu... dziewczyny czy Wy dajecie swoim roczniakon pomarańcze? Bo moja je uwielbia, ale nie wiem czy powinnam jej dawać...
 
Moje uwielbia mandarynki i nic jej pi nich nie jest więc daje. Ostatnio dorwala naleśnika z nutella i bananami i zjadła ze smakiem.
Strasznie przeżywają dzieci rozłąke ze mną. Jak wracam z pracy to biją się kto ma siedzieć mi na kolanach i sue tulic. Oczywiście ci młodsi :-) i pi pracy nic nie robiebie tylko siedzę z dwójką i się tulimy.
 
Moja też jada i pomarańcze i mandarynki.

Dla mnie najtrudniejszy w łączeniu pracy i domu jest nadmiar obowiązków. Odebranie dwójki dzieci z przedszkola i żłobka w zimie to już jest masakra. Ubieranie tych dzieci, wędrówka do domu- moja mała nie wsiądzie do wózka tylko musi chodzić piechotką.
Potem przy małej nie ma szans na ugotowanie obiadu więc do 17- 18 zajmuje się dziećmi a potem...gotowanie na drugi dzień, sprzątanie, pranie, zmywanie, prasowanie...
I czasami można oszaleć...
Jak ktoś tego nie zna to nie zrozumie...
Ale z drugiej strony ja mając swoją dg nie wiem jak to jest mieć macierzyński i kupę czasu wolnego na domowe obowiązki...więc w sumie jestem przyzwyczajona. Tylko ta zima dobija...te tony ubrań, mokre buty, śnieg, utrudnienia w jeździe samochodem i wszystko co zazwyczaj nie sprawia problemy przy dwójce dzieci jest wyzwaniem.
 
Dziewczyny a ja dzisiaj odebrałam wyniki morfologii i płakać mi się chce... miesiąc biorę te silne leki na cerę i wszystkie niepożądane efekty wszystko podwyższone w porównaniu sprzed czasu kiedy nie brałam tego świństwa...
Do tego tarczyca wreszcie u mnie się odezwała niedoczynność... pozostali członkowie mojej rodziny juz mają... od kilku dni strasznie ból mnie kolana stopy dzisiaj kręgosłup i głowa ruszać się nie mogę... małej od dwóch dni nie biorę na ręce.... a to wszystko efekty niepożądane bardzo często występujące przy przyjmowaniu tego leku...
Musze udać się do dermatologa i boje się ze nie będę mogła dalej brać tego leku a innego na trądzik nie ma... po miesiącu bardzo poprawy nie widać jeszcze...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry