Dzień dobry dziewczynki.
Blueberry, bardzo mi przykro. Trzymaj się jakoś i dużo siły i spokoju życzę.
Dziewczyny tak pisałyście o tych zanikach pamięci w ciąży, to ja też cierpię na tą przypadłość. Na zakupy wybieram się z listą, bo w innym wypadku nie kupiłabym połowy potrzebnych rzeczy.
Dziewczyny nie martwcie się chwilowym brakiem objawów w ciąży, czasem takowe nasilają się, a na pewnym etapie ustępują, proszę mi nie popadać w paranoję i nie nakręcać się na wzajem!
Mnie jutro czekają badania prenatalne i już siedzę jak na szpilkach, bo nie mogę doczekać się kiedy zobaczę mojego bąbelka.
Muszę się Wam przyznać, że w niedzielę pozwoliłam sobie na małe zakupy dla fasolki, kupiłam komplet: spodenki+body+czapeczka na 62 cm, pajacyk welurowy na 56cm, komplet: pajacyk+ czapeczka na 62 cm. Wszystko w kolorze białym z kolorowymi dodatkami także będzie się nadawać i dla syncia i dla córci.
Co do cierpienia na bezsenność, to też się z tym męczę. Niby jestem zmęczona, bo oczy same mi się kleją, ale codziennie budzę się przed 3-cią i zasypiam o 5-tej, później mąż wstaje do pracy i ja znów się budzę i już nie mogę spać, a o 7 wstaje mój synuś.
W niedzielę mamy urodziny synka, które organizujemy we figloraju.
Miłego dnia.