reklama

Listopad 2015 :)

reklama
Wiadomo ze my chcemy jak.najlepiej ze bysmy wszystko zrobily dla tego by malenstwa byly zdrowe jak rybki i sie rozwijaly dobrze ale usg nie pomoze w tym... Tylko nasze myslenie i nastawienie dobrze wiemy ze jak cos ma byc nie tak to bedzie nie zaleznie czy na usg pojdziemy 1 czy 8 razy w miesiacu.... Jedynie sie ze stresujemy przed nim i uspokoimy na nie wiem ile....na tydzien? Trzeba probowac sobie mowic ze dajemy im rosnac robimy dla nich wszystko co naj..... I bedzie dobrze[emoji1] [emoji7] [emoji295]
 
No mnie dzis wzielo na smety. A usg juz za 6 dni. Cale szczęście uspokoje sie na chwile ale masz racje naszym babelkom to tylko nasz spokoj moze pomoc bo usg to kupa stresu przed i spokój na chwilę. Pozytywne myslenie to co Innego. Ale pokaralo mnie za te pierniczenie glupot takich torsji dostalam wymiotnych ale wkurzam się bo się na męczę na męczę a prawie nic nie zwymiotuje. Ma ktos tak? Bo ja slysze głównie jak ktoś cos poczuje to biegnie do toalety i od razu a ja muszę się nastekac i zwymiotuje troszeczke. Yh
 
No to mnie uspokoilyscie ze nie tylko ja chlusnac nie potrafię ;)
Myslalam juz o pomocy palcem ale trochę sie bałam. W ogole ja w zyciy malo rzygalam. Bulimiczka to bym na pewno nie mogla być ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry