hej
takie zamartwianie się nic nie da, ja bym się cieszyła, jakby mnie przestały cyce boleć i nie mdliłoby mnie nawet po wodzie .... zbliżamy się do 2 trymestru i powoli organizm przyzwyczaja się do "obcego" ;-)
dziś byłam na teście na awidność, spędziłam na poczekalni do szpitalnego laboratorium 2,5 h!!!! Nasłuchałam się o nowotworach i smutno mi się zrobiło. Nadal nie wiem na czym stoję, do zakaźnika mam dopiero następną wizytę 8 maja. ale dzwoniłam przed chwilą do swojego ginekologa i kazał mi z wynikami przyjść i nie czekać na 8 maja .... Naprawdę głupieję.
Głowa tak mnie znowu boli, że szok.