Sylka mnie wczoraj zaczęło kłuć w lewym boku jakby jajnik, albo jakiś nerwoból. A dziś do tego mnie boli całe podbrzusze. Już prawie przestało, ale leżę cały dzień. Wczoraj się przepracowałam...to pewnie od tego mam nadzieje. Jak nie przejdzie całkiem to koło 18 pojade do lekarza.
Dla mnie i pierwsza i druga ciąża to wieczny stres. I niestety nie ważne który trymestr, Może koło 30 tygodnia się uspokoję.
Sylka mnie też do niedawna tylko tak ciągnęło. Miałam wrażenie jakbym miałam stu kilową macicę, a dziś w nocy ciągnięcie przeszło w dość znaczący ból. Ja myślę, że macica się rozciąga, ale i tak się niepokoję tym.