Wiolinka30
Fanka BB :)
Bała bym się tak szybko jeździć bedąc w ciąży. Góra 90km/h. To już próg nie do przekroczenia ale ja nigdy szybkiej jazdy nie lubiłam. Jak widzę setkę na liczniku to zwalniam dlatego mój zawsze prowadził w trasie a ja tylko w mieście bo i tak nie ma sie gdzie ropedzić bo wszedzie światła. Jestem bezmandatowa. Lubię przepisy. 

Byłam tam dwa razy, 8 i 5 lat temu. Teraz nie mam już czasu.Kto by dał tyle urlopu? Tam się nie opłaca lecieć na krótko.Miesiąc to minimum.Lot to jakieś nieporozumienie.Tyłek mi wrósł do siedzenia w samolocie.Jak pierwszy raz leciałam to się przeraziłam tyle tych przesiadek i tyel godzin.Wystartowałam 14 grudnia rano to na miejscu byłam 16 grudnia o godz.13.00!!