reklama

Listopad 2015 :)

ja przed ciążą brałam kwas foliowy, witaminę d3 i magnez a i piję olej lniany teraz biorę tylko kwas foliowy. co do kawy to w listopadzie odstawiłam i przeszłam na inkę :-) ogólnie pijam różne kawy zbożowe. z żołędziami, z figami, z orkiszu. super sprawa :-)
co do pory roku to pod tym względem też się bardzo cieszę że rodzę w listopadzie. mam małego świra na punkcie dobrego odżywiania. nawet teraz kupuję warzywa od sprawdzonego gospodarza który marchewki w kopcu na zimę trzyma :-) taki rosół smakuje pysznie z takich warzyw :-)
 
reklama
cześć :) no rzeczywiście naskrobałyście dużo :)

witam nowe dziewczyny , a tym co się udało zajść z in vitro, życzę żeby to było tym udanym :)

co do tabsów- w 1 ciąży tylko witaminy, i chyba luteinę trochę brałam, a teraz od września biorę femibion natal oprócz tego nic.

co do bety- ja nie robiłam , bo też uważam że może narobić paniki albo nadziei.
co do usg - w 1 ciąży poszłam w 4 tyg. i już było widać w pęcherzyku zalążek ludzika, w 2 - poszłam w 6 tyg. i wtedy ni nie było widać, tym razem idę w 8tyg. żeby się nie stresować czy coś będzie widać czy się pojawi czy nie, krótka piłka- tym razem musi być jak należy!!! innej opcji nie przyjmuję, bo chyba trafię na kozetkę do psychiatry...


An-ma - ja to Ci współczuję tylu strat, ja bym tego psychicznie nie wytrzymała.....

poza tym u nas ładnie, a w pracy ( pracuję na akord, fizycznie, w fabryce mebli) było słabo, strasznie się czułam, raz zimno raz ciepło .... masakra....
 
Hejj.
Ja dziś bardzo zmartwiona.
Byłam u lekarza na NFZ i opadły mi ręce, nie pokazał mi ekranu na usg, nie dał mi zdjęcia, nie powiedział co widzi, kiedy zapytalam zaczął na mnie krzyczeć...
Dodatkowo obrażał mnie mówiąc, że jestem gruba.
I w zasadzie wyszłam jeszcze glupsza niż weszłam, nie wiem dosłownie nic. :(
Juz się zapisałam prywatnie na 27 marca.
 
ja synka rodziła 21 września i to było paskudne uczucie. ale teraz latem to będzie 2 trymestr więc powinno być ok. ja jestem pełna nadziei że to będzie fajna ciąża :-) jak będzie to się okaże.... hehehe
 
reklama
Dziewczyny, ale my jesteśmy szurnięte :-) jak dzidzia jest w brzuchu wciąż się denerwujemy czy wszystko jest w porządku. A jak się urodzi to najlepiej byłoby wsadzić ją spowrotem do brzucha bo jednak tam najbezpieczniej ;-) ja tak miałam przy pierwszym dziecku!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry