Emka91
Zaciekawiona BB
Nie ale fl mam zawsze 14 dni po owulacji a owulację miałam w 24 albo 25 dniu cyklu ( tak mi wyszło z testów owulacyjnych i temperatury)Jesteś w 37dc i masz dostać okres we wtorek? Twoje cykle maja 40dni?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Nie ale fl mam zawsze 14 dni po owulacji a owulację miałam w 24 albo 25 dniu cyklu ( tak mi wyszło z testów owulacyjnych i temperatury)Jesteś w 37dc i masz dostać okres we wtorek? Twoje cykle maja 40dni?
Bardzo Ci współczujęCo do tej wypowiedzi o desperacji. To tacy ludzie, co takie głupoty gadają, to jeszcze myślą, że coś mądrego mówiąA jak już nie wiadomo co powiedzieć, to zawsze "bóg tak chciał"... ta, bo jeśli ten bog istnieje to na pewno wiemy czy coś chce czy nie chce. A juz na pewno "chce" naszego cierpienia albo cierpienia dziecka. Btw religia jest nielogiczna i dla mnie to przykra manipulacja, ale do brzegu. Ja po śmierci dziecka, niestety kolejną ciązę poroniłam i tak 50/50. Jedni mówili, na szczęście masz już jedno dziecko, po co kusić los
(z pierwszej ciazy, 2 dziecko zmarlo krotko po narodzinach, 3 poronienie zatrzymane w 9tc), a inni że jeszcze się uda. Moja ginekolog bardziej się bała kolejnej ciąży ode mnie
![]()
W moim przypadku obie straty to czysty przypadek. Ale co się z mężem i naszymi rodzinami nacierpieliśmy to nasze.
Mnie się nawet wydaje, że po każdej stracie to pragnienie dziecka jest coraz silniejsze. Na tyle silne, że wszystko inne schodzi na drugi plan. Ja nie czułam się dobrze jako kobieta i nawet jako mama, mimo, że już doświadczyłam szczęśliwego macierzyństwa.
W wieku 22lat wybadałem sobie guzek w piersi. Nie dało się tego pomylić. Ginekolożka trochę była zdziwiona, ale jak pomacała, dała skierowanie na usg na cito. To był zwykły włókniak.
Ale fakt, moja bardzo szczupła koleżanka, wciąż coś wymacywala sobie, a potem okazywało się, że to żebro, albo mostek![]()
Rozumiem. Znaczy - nie rozumiem, ale dziękuję, ze o tym napisalaschciałabym się z Tobą kiedyś napic kawy i poplotkować
![]()
Znalazłam. Jestem w szoku. Obrzydliwe i straszne. Na szczęście nigdy nie miałam takiej sytuacji, trafiałam na fajnych, dobrych, delikatnych lekarzy. Lekarka u której byłam po poronieniu (a był to kwiecień 2020 wiec początek pandemii i ogólna panika i przyjmowała tylko „poważne” przypadki) po badaniu i rozmowie wstała, zdjęła maseczkę i przytuliła mnie - poczułam, ze było jej autentycznie przykro, mimo ze byłam dla niej totalnie obca. Mogę sobie tylko wyobrazić jaką traumę mogą wywołać takie teksty od ginow jak na tym koncie, dramat.Nie umiem, dopiero założyłam Instagrama
Ale jak klikniesz lupkę to się wpisuje patoginekologia i wyskakują białe napisy na niebieskich planszachZobacz załącznik 1468865
Są na forum silniejsze babki ode mnieBardzo Ci współczujęTo straszne, że po narodzinach umiera dziecko...
Jesteś bardzo silną kobietą![]()
@olka11135 zasmucił mnie Twój wpis
Ale trochę Ciebie rozumiem. Mam tylko nadzieję, że u Ciebie jest teraz w miarę dobrze, bo śledząc Twoje wpisy od miesięcy nie spodziewałam się takiego"układu" u Ciebie.
A co by było, jakby się udało zajść w ciążę, ale niedajBoże z jakiegoś powodu byłby zakaz seksu? Zrozumiałby?
A co jeśli w 4dc jest 65?w 7dc to nie wiem jaki powinien być, ale w tych dniach 3-5dc powinien być około 20 i wtedy jest git.
Jestem dobre myśliBądź dobrej myśli.
Będzie 28-29.11..
Niestety na estradiolu to się za bardzo nie znamA co jeśli w 4dc jest 65?