Hej dziewczyny.
Ja dziś tylko na chwileczkę, bo trzeba dzieciaki na jakąś wycieczkę zabrać. Fajnie żeby mieli jakieś wspomnienia dobre z wakacji, a nie tylko plac zabaw na zmianę z wyprawami do sklepu.
Co do porodu to jakoś nie bardzo się boję, ale może dlatego, że kupa czasu jeszcze została. Bardziej boję się ze względu na toxo i tego co będzie z dzieckiem po porodzie.
Pamiętam, że ostatnio całą noc przed cięciem z nerwów nie spałam, a później na stole przysypiałam, ale to też chyba przez bardzo gwałtowny spadek ciśnienia na samym początku. W cięciu właśnie najbardziej boję się tego bardzo dużego spadku ciśnienia, bo za każdym razem się pojawia i lekami muszą mi je w trakcie podnosić.
Zmykam ubierać maluchy i w trasę.
Miłego dnia dziewczyny