Hej mamusie.
Ja oczywiście spałam jak dziecko, ale późno się położyłam bo po północy dopiero. Duszności na razie nie mam, ale żeby nie było zbyt kolorowo to dokucza mi straszna zgaga. Co zjem, czy wypiję to rurka mnie pali. Wczoraj wieczorem przeszło dopiero po jogurcie naturalnym.
Maluch wierci się praktyczne ciągle i nie są puknięcia , tylko często walnięcia z całej siły, aż cały brzuch się rusza

Czuję go od okolic spojenia łonowego do ok. 2 cm. nad pępkiem.
Co do spania z dziećmi to u nas często kończy się tak, że kładziemy się we dwójkę, budzimy we trójkę, albo w pojedynkę, bo któreś musiało się obok dziecka w jego łóżku położyć.Tylko najstarsza z tego wyrosła, ale nawet czasem mojemu 7 latkowi się zdarza, że przyjdzie w nocy i chce się przytulić...
U nas dziś kolejny dzień skwaru

Szymon i Zosia znowu pojechali na wieś.Nie mam pomysłu na ten dzień kompletnie... Może na basen weźmiemy Emilkę i najstarszą bo jest niedaleko i to chyba jedyne kontkretne miejsce, które nie wiąże się z wjazdem w strefę.