Jakby się coś zaczęło to byłoby po macicy. Wtedy było mi to obojętne, liczył się syn a czekalam na niego dluuugie ponad 7 lat. W obecnej chwili ciesze się, że skończyło się dobrze.
Teraz będzie ciaze prowadzić ta sama babeczka wiec jestem spokojna i ufam jej bardzo. Od usg Mialam osobne konsultanta, typiwego do ciąż po cc.
Bardzo mi niedobrze..ciagle biegnę nad zlew czy cokolwiek innego co się nadaje w razie a jest w piblizu. Na szczęście na pustych mega naciagach się kończy.
Syn mnie dzis wykonczy..
Probuje zrobić sobie kanapkę ale każde podejście do lodówki zle się kończy. Nie marudze :-)
Maz juz jest, będzie myl podłogę nowym parowarem. Potem po core i spacer, slicznie dzis jest.
Fajnie wszystkim wizytujacym. Może o wizytach będziecie pisać w tym drugim wątku?
Emka jaka kapuche?? Bo ja surówka z kiszonej! Ale mi się chce. Ale mielone maz będzie smazyl.