Brawo Kejti i mamo czwórki!!

Oby szybko wrócić do zdrowia po cięciu cesarskim!! A dzieci niech będą spokojne!
Wróciłyśmy wczoraj już ze szpitala - mała spokojna, więc dajemy radę. W ogóle wracając zaczął padać śnieg, a dzisiaj słuchaliśmy w trójkę świątecznych utworów

Jest tak słodka, że czasem płaczę ze wzruszenia na jej widok. Nie napiszę Wam jak było w szpitalu, bo nie ma na to czasu, ale czuję się tak jakby moje ciało było takie sflaczałe.
Pomimo tego, że tak się czuję i poród był trochę straszny i pobyt w szpitalu to trauma to czuję, że chcę mieć jeszcze synka

Wiem, może za wczesne słowa, ale zawsze marzyłam, aby mieć dwójkę dzieci, a ponadto chcemy mieć synka Arturka, bo to imię po ojcu mojego męża, który niestety zmarł zbyt wcześnie, abym mogła go poznać i zostawił moją teściową razem z córką ok. 11 lat samych w dużym domu. I jak tu nie chcieć dzieci?
Obecnie priorytet to powrót do sił i zajmowanie się Marysią, a w międzyczasie robienie czegokolwiek na studia... ciężko jednak się skupić na jakimś dyplomie, który jest w tym momencie mało ważny
