To ja dzis troche lepiej. Pogoda zelzals, niby bylo 28,ale byl wiaterek dosyc mocny to chłodzilo. Zaliczylysmy obie z Młodą dentystke, potem po poludniu z poltorej godz na dworze, nakoniec poszlysny do kosciola na msze za moja sp. macoche i moj tata po mszy młodą wziął niby na troche do siebie, ale teraz dzwonili, że Miśka na noc zostaje i nie wraca do domu
mam wieczor dla siebie, bo chlop w robocie jeszcze
ciekawe o ktorej beda dzwonić ha ha mała raczej nauczona spac czy u babci czy u cioci jak musiala, ale z dziadkiem to chyba 1 raz jak zostaje na nocke. Raz kiedys u nich spala, ale to macocha zyla i w ogole Melka duuzo mlodsza byla i wątpię, ze to pamięta.. Dobrze, ze mam blisko w razie w 