Xenka C
Zaangażowana w BB
Ile twoj kosztuje? Ja sie zastanawiam nad takim z auchana w promo za 99.
Ma któraś taki inhalator? Nie wiem czy dobry?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ma któraś taki inhalator? Nie wiem czy dobry?
Ma któraś taki inhalator? Nie wiem czy dobry?
Dziewczyny już któryś raz z kolei przekładam 1 szczepienia, bo mała jest przeziębiona, jak miała 5 tyg to nawet wylądowaliśmy na ostrym dyżurze w szpitalu- miała przyspieszony oddech. Za każdym razem jak już jej przechodzi, to chłopcy przynoszą katar i wszystko dzieje się od początku. Wiem, ze katar i kaszel nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia, ale z drugiej strony szczepienie to spore obciążenie dla młodego organizmu. U maluchów wszystko dzieje się bardzo szybko: dzisiaj tylko katarek, a jutro może się przerodzić w zapalenie oskrzeli. Mąż mi pozostawia decyzje, co wcale nie ułatwia . Chyba w przyszłym tyg to załatwię bo mnie wiosna zastanie. Szczepiłyście podziebione maluchy?
Tak ja szczepilam ponieważ lekarka nie widziała przeciwwskazańDziewczyny już któryś raz z kolei przekładam 1 szczepienia, bo mała jest przeziębiona, jak miała 5 tyg to nawet wylądowaliśmy na ostrym dyżurze w szpitalu- miała przyspieszony oddech. Za każdym razem jak już jej przechodzi, to chłopcy przynoszą katar i wszystko dzieje się od początku. Wiem, ze katar i kaszel nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia, ale z drugiej strony szczepienie to spore obciążenie dla młodego organizmu. U maluchów wszystko dzieje się bardzo szybko: dzisiaj tylko katarek, a jutro może się przerodzić w zapalenie oskrzeli. Mąż mi pozostawia decyzje, co wcale nie ułatwia . Chyba w przyszłym tyg to załatwię bo mnie wiosna zastanie. Szczepiłyście podziebione maluchy?
Nie tylko, że tak się robi i tyle. Hmm chyba w przyszłym tyg umowie wizytę gdzieś prywatnie do laryngologa, niech zerknie i sam oceni czy wymaga podciecia. Ta lekarka to w ogóle nie nasza tylko jakaś w zastępstwie... No nic ja już nie kp to też mi jakoś tak bardzo się nie paliło.Nam mówili że im szybciej tym lepiej. I z synem i teraz. Nie okłamujmu się, to jest w znieczuleniu miejscowym więc im mniejsze dziecko tym łatwiej. A lekarka podała jakąś przyczyne czemu dopiero wtedy?
Ja nie miałam dziecka na noc, bo pierwsza moja noc była przed pionizacją. Przywiozły mi dziecko o 5 rano, a ja wstawałam dopiero koło 7.00. Sąsiadka z sali, też po cc podała mi ją do łóżka, bo bym sobie nie poradziła.U mnie w szpitalu nie podawały mm ale ja się Zlamalam i podałam. Wogole dziecka mi nie zabierały. Wszędzie ja musiałam ją zawieść i rozebrać.
Nakładki bardzo mi pomogły. Przez to że mała zasysał przez nią pierś to sutek się wyciągnął i spłaszczył. Przy pierwotnym kształcie sutka karmienie było mega bolesne i w końcu niemozliwe.
U nas nie trzeba, to nie do mnie miało być@Tyna_88 koniecznie jak najszybciej trzeba podciąć wędzidełko! 1. Im mniejsze dziecko tym mniej będzie kojarzyć i łatwiej taki zabieg zrobić. 2. Nie będzie na pewno pamiętać. 3. Odpowiednie Wędzidełko jest potrzebne do dobrego ssania 4. Odpowiednie wędzidełko jest tez potrzebne do rozwoju mowy, a dzieciaki na razie głużą, ale zaraz będą gaworzyć i mówić wiec ja bym zdecydowanie nie czekała. Aaa i żadne ćwiczenia nie rozciągną wedzidelka, to mit powielany przez lekarzy, niestety zaprzeczany przez logopedów
Rota zjadł ze smakiem i mu było maloOdnośnie szczepień , powiedzcie mi jak Wasze maluchy znosily pneumokoki i rotawirusy? Bo jestem pełna obaw
No my mieliśmy ta milion w jednym, 6w1?Odnośnie szczepień , powiedzcie mi jak Wasze maluchy znosily pneumokoki i rotawirusy? Bo jestem pełna obaw
Jeny jak tam czytam o tych waszych zakatarzonych dzieciaczkach to aż mi się chce skakać z radości, że moja jak narazie (odpukać) nic nie łapie, żadnych katarków, sapek, kaszlu...Dziewczyny już któryś raz z kolei przekładam 1 szczepienia, bo mała jest przeziębiona, jak miała 5 tyg to nawet wylądowaliśmy na ostrym dyżurze w szpitalu- miała przyspieszony oddech. Za każdym razem jak już jej przechodzi, to chłopcy przynoszą katar i wszystko dzieje się od początku. Wiem, ze katar i kaszel nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia, ale z drugiej strony szczepienie to spore obciążenie dla młodego organizmu. U maluchów wszystko dzieje się bardzo szybko: dzisiaj tylko katarek, a jutro może się przerodzić w zapalenie oskrzeli. Mąż mi pozostawia decyzje, co wcale nie ułatwia . Chyba w przyszłym tyg to załatwię bo mnie wiosna zastanie. Szczepiłyście podziebione maluchy?
Teoretycznie już teraz jest wymagana pisemna zgoda matki na podanie mm. W szpitalu, w którym rodziłam nie podają modyfikowanego, wręcz niechętnie dają matkom kiedy o nie proszą. Każą walczyć o KP. Szkoda tylko, że nie każda położna jest pomocna :/ Mi dopiero któraś z kolei cierpliwie i spokojnie pokazała jak przystawiać małą i okazało się, że jednak karmienie nie boli, brodawki nie muszą krwawić a dziecko może się nie wkurzać przy karmieniuPonoć mają wejść jakieś nowe standardy i położne nie będą mogły podawać mm za plecami matki.
My mieliśmy już 6w1 to przez dwa dni zastanawiałam się czy mi ktoś dzieci A nie podmienił. Był bardzo niespokojny. Teraz czas na pneumokoki i rotawirusyNo my mieliśmy ta milion w jednym, 6w1?
Oprocz gorączki na wieczór i smierdzace zielonej kupy- nic specjalnego.