reklama

Listopadowe mamy 2019

reklama
Ja po ostatnim poronieniu wróciłam do pracy. Niestety osoba, która jest moim bezpośrednim przełożonym pastwila się nade mną psychicznie. Wytykala mi problemy i zachwalala jakie to jej ciążę byly superowe... Czułam się podle
O matko współczuję. Dzielna jesteś ze to przetrwalas, ja po swoich poronieniach jak wracałam do pracy nic nikt nie wiedział ale jak ktoś mówił coś o dziaciach i ciazy to już było mi ciężko.. Współczuję że musiałaś to przechodzic. Ale teraz masz ten problem z głowy :D
 
reklama
Szkoda ze nie da się naspac i nanudzic na zapas ;)
Fakt pierwszy rok jest ciężki...
U mnie też od ponad półtora roku zadnej przesłanej nocy bo jak mala śpi to ja się budzę [emoji1787]
Ale na szczęście są dzieci które od 3 msc spia po 12h ciągiem ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry