reklama

Listopadowe mamy 2019

reklama
Zakupy W Castoramie i Ikei bede robiła albo z brzuchem po zeby Albo z noworodkiem przy cycku ;) tak czy siak - ilez korzyści - beda mnie przypuszczać w kasie i będę brala na litość;) ;) [emoji1787]
Najważniejsze aby podłogi byly troche kuchni i łazienka... :) I materac do spania :)

Mi się w zw. z tym huśtawki nastrojów włączają. Np. jak mąż zaczął, ze zrobimy sobie narazie sypialnie i pokoje dzieci a reszta prowizorycznie i ze przecież możemy mieć na podłodze beton w salonie (bo posadzki musza dobrze wyschnąć przed położeniem podłóg) to zaczęłam ryczeć, ze gdzie dzidzia będzie raczkować. Mój biedny mąż nie wie co ma robić jak ja ryczę :D
 
cześć dziewczyny, nieśmiało odważę się tu napisać..aczkolwiek boję się że zapeszę
owulację miałam 11.02,,, dwa tyg po niej testy nie wychodziły, dopiero w 19 dpo jakiś cień cienia; w 20 dpo (wtorek) poleciałam na betę- wynik - 30,00... powtarzam testy codziennie (od trzech dni kreska jest blada, aczkolwiek widoczna bez przyglądania się). Strasznie martwi mnie to, że dopiero tak późno poowulacji coś się zaczęło "dziać"... wiem, że liczy sie przystost, a nie ilość hormonu.. ale jednak nie potrafię przestać myśleć..
staraliśmy się o tę ciążę ponad rok, i przez cały rok leki, monitoringi, więc lekko nie było.
pozdrawiam was cieplutko!
 
Mi się w zw. z tym huśtawki nastrojów włączają. Np. jak mąż zaczął, ze zrobimy sobie narazie sypialnie i pokoje dzieci a reszta prowizorycznie i ze przecież możemy mieć na podłodze beton w salonie (bo posadzki musza dobrze wyschnąć przed położeniem podłóg) to zaczęłam ryczeć, ze gdzie dzidzia będzie raczkować. Mój biedny mąż nie wie co ma robić jak ja ryczę :D
Zaczyna się;) nie panikuj ;) bedzie dobrze :) A huśtawka nastrojów owszem... jednego dnia placz, dolowanie A za chwilę wieczorem euforia, a na drugi dzien wkurzenie nie z tej ziemi I:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry