• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopadowe mamy 2020

reklama
Trochę jest tych mutacji. Zobaczymy jak będzie teraz. Staram si myśleć pozytywnie. Nie mam wpływu. Mogę tylko brać zastrzyki, lekarstwa i jakoś żyć. Damy radę , jestem już mocniejsza , trochę się uspokoiłam . Teraz mam dziecko z wpadki 😂 A takie podobno mocniejsze 😋
 
Witajcie listopadowe mamy, czytam was od kilku dni, bo wstyd się przyznać, zaszlam w ciąże ale nie jest mi to na rękę. Ledwie wróciłam z macierzyńskiego i dowiedziałam się że jestem znowu w ciąży :( Może ocenicie mnie źle bo jak można nie chcieć dziecka, ale ja boję się że nie podołam. Synek urodził się z wadą serca w między czasie operacja na pylorostenoze gdy miał 3 tygodnie, potem zaraził się rsv, na końcu operacja serduszka, a w domu 3latka która znienawidzila mnie i brata bo my co chwila w szpitalu. Jestem tak psychicznie zmęczona tym czasem że teraz kolejna ciąża to najgorsze co mogło mnie spotkać.
 
Witam sie z Wami i ja z " rana".. Wcinam właśnie sniadanko... :-)
Szczerze współczuję Dziewczynom ktorym sie nie udalo... Wiem co to za przezycie bo tez tak juz mialam.. Ale sie nie poddałam.. Po kilku latach ( 7 ) mi sie udalo.... I staram sie byc dobrej mysli.. I tez sie smieje z moim ze to wpadka.. Bo kompletnie o tym nie myśleliśmy.. Pilam wtedy.. Nie codziennie, nie pomyslcie o mnie zle... Tylko tak co week.... Jakos tak wychodzilo ;-) bralam Naproxen bo jajniki mnie bolaly ( nie wiedzialam ze juz wtedy bylam w ciazy) i duzo dzwigalam... A teraz Pawel wszystkiego mi zabrania.. z zakupow to tylko papier moge niesc ;-) mam tez wspaniala sasiadke ktora z wszystkim chce mnie wyreczyc :-)

@Star Jestes bardzo ciepla i cudowna kobieta, (mimo tego co przeszlas..) . Kazdy Twoj wpis daje niesamowitego kopniaka do zycia.... Nie znam Cie ale uwielbiam :-) Jak z reszta kazda z Was :-)
@monika1708 usmiechnij sie i nie poddawaj... jest cudna pogoda.. dobre mysli dobrze wplywaja na nasze " Okruszki " :-)
 
Witam sie z Wami i ja z " rana".. Wcinam właśnie sniadanko... :-)
Szczerze współczuję Dziewczynom ktorym sie nie udalo... Wiem co to za przezycie bo tez tak juz mialam.. Ale sie nie poddałam.. Po kilku latach ( 7 ) mi sie udalo.... I staram sie byc dobrej mysli.. I tez sie smieje z moim ze to wpadka.. Bo kompletnie o tym nie myśleliśmy.. Pilam wtedy.. Nie codziennie, nie pomyslcie o mnie zle... Tylko tak co week.... Jakos tak wychodzilo ;-) bralam Naproxen bo jajniki mnie bolaly ( nie wiedzialam ze juz wtedy bylam w ciazy) i duzo dzwigalam... A teraz Pawel wszystkiego mi zabrania.. z zakupow to tylko papier moge niesc ;-) mam tez wspaniala sasiadke ktora z wszystkim chce mnie wyreczyc :-)

@Star Jestes bardzo ciepla i cudowna kobieta, (mimo tego co przeszlas..) . Kazdy Twoj wpis daje niesamowitego kopniaka do zycia.... Nie znam Cie ale uwielbiam :-) Jak z reszta kazda z Was :-)
@monika1708 usmiechnij sie i nie poddawaj... jest cudna pogoda.. dobre mysli dobrze wplywaja na nasze " Okruszki " :-)
Pogoda piękna to fakt, gdyby można jeszcze było wyjść z tych czterech ścian, [emoji3061]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry