Zazdroszczę! Pierwszy był najlepszyPowodzenia wszystkim na wizytach
Ja też oczy na zapalki[emoji2356] co wieczór oglądamy dom z papieru, dopiero pierwszy sezon skończyliśmy. Jeszcze trochę niedospimy [emoji849]
Miłego dnia [emoji41]
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Zazdroszczę! Pierwszy był najlepszyPowodzenia wszystkim na wizytach
Ja też oczy na zapalki[emoji2356] co wieczór oglądamy dom z papieru, dopiero pierwszy sezon skończyliśmy. Jeszcze trochę niedospimy [emoji849]
Miłego dnia [emoji41]
Asmsg to dobry wybór. Moj gin mi go kazal brać - mówił, ze najlepiej sprawdza sie w położnictwie.Hej dziewczyny, ja mam znowu pytanie o tą pappe bo meczy mnie to strasznie. Mam 25 lat, mój mąż 27.
29.04 mam usg genetyczne 1 trymestru. Pappe musze dorobić dodatkowo i to koszt około 250 zł. Myslicie że warto? Czy lepiej odpuścić i jakby na usg bylo cos nie tak to od razu nifty? Sama juz nie wiem jak do tego podejść. Moja ginekolog mówiła że według niej nie ma sensu robic, ale usg genetyczne robię u innego lekarza i Pani w rejestracji powiedziala że wszystkie Panie przychodzą z pappa i ze doktor wpisuje wyniki do komputera i ze raczej on zaleca zeby zrobić tą pappe. I jestem w kropce, nie wiem teraz czy robić czy odpuścić...
I druga sprawa, czy bierzecie jakis magnez dodatkowo? W większości suplementów go nie ma, więc mam kupiony asmag ktory polecił mi kardiolog i zastanawiam sie czy to dobra opcja?
Ojej teraz się wystraszylam żeby u nas tak nie byłoMój syn jak córka się urodziła miał 7 lat. Pierwsze dwa tygodnie było na prawdę w porządku. Ale później [emoji35]kolejne dwa to tragedia. Strasznie się buntował, mówił o nas brzydkie rzeczy, był złośliwy dla nas, niegrzeczny. Dla siostry robił wszystko i był nadal kochanym bratem. Wiele z nim rozmawialiśmy, tłumaczyliśmy i w końcu zaakceptował nową sytuację.
U mnie 11+5 i nie kazali mi jeszcze pic glukozy. Tylko z krwi.Dziewczyny w którym tygodniu ciąży robilyscie glukoze, teraz zobaczyłam że gin mi już zlecił ale wydawało mi się że robi się to po 10 tygodniu a ja dopiero 8 za tydzień mam wizytę i będzie 9, niby to nie problem ale dla mnie ogromny![]()
Na szczęście ze z fasolką wszystko jest ok. I dużo zdrowia Ci życzęCzeeeeść. Dziewczyny moje ostatnie dni to jakaś masakra.. Ile ja się strachu najadłam w piątek. Wstałam z takim bólem brzucha i pleców że ostatni raz tak się czułam przy mocnym okresie. Poza tym nie mogłam sobie założyć luteiny bo wszystko było tam tak obkurczone. A że jestem po dwóch poronieniach z czego jedno na podobnym etapie jak jestem teraz, to spanikowałam. Zadzwoniłam do swojego lekarza i na szczęście przyjął mnie między pacjentkami. Z fasolką wszystko ok. A ja załapałam jakąś cholerną infekcje bakteryjną.. Od tego piątku czuje się okropnie. Wszystko mnie boli a w szczególności mięśnie nóg zupełnie nie wiem dlaczego. I tak narzekam od piątku mojemu mężowi... Dobrze że to cierpliwy facet jest [emoji4]
Jeśli moge spytać długo jesteś po rozwodzie? Dużo od was tzn od Ciebie i obecnego partnera jak sie z Michałem będziecie zajmować. Trzeba mu dużo tłumaczyć a moim zdaniem na 5 lat to już dość mądry chłopiec musi być. Troche Cie rozumiem, bo mój mąż jest po rozwodzie, ale dzieci nie miał z poprzednią żoną. To nasze pierwsze maleństwo, ale i tak po drodze mieliśmy sporo problemów po drodze, był szpital i psychiatra nawet ale na szczęście udało nam sie razem przez to wszystko przejść. Mąż jest dość uczuciowy i rozwód kiepsko przeszedł, ponoć był ktoś po drodze, ale dopiero przy mnie wyszedł na prostą.Mój " maluszek" ma 5 lat. Wydaje mi się ze pokocha rodzeństwo. Boje sie dwóch rzeczy. Po pierwsze ze Michałkowi będzie czasami chwile poczekać. Bo jest nauczony ze wola mamoooo tak długo aż przyjdę [emoji23][emoji23] zaczęliśmy ćwiczyć cierpliwość i ze mama nie jest na wyłączność tylko ma inne obowiązki [emoji6][emoji6]
Po drugie czy Michała tata (jestem po rozwodzie) nie będzie buntować go...
Mój mąż właśnie tez ma takie podejście jak ja, że sam nie wie. Duzo czytamy i opinie są różne, najbardziej obawiam sie ze jak przyjde bez pappy a ten lekarz wymaga jej to od razu bedzie niemila atmosfera na poczatku... Bo to tez nie chodzi o pieniadze, ale tak jak mowisz skoro to tylko statystyka to po co sie denerwowac niepotrzebnie...U mnie trzecia ciąża i nie robię testu pappa. Wg mnie szkoda nerwów, skoro to tylko statystyka, nie chodzi nawet o pieniądze. Też dużo czytałam o tym teście i zdecydowaliśmy z mężem że nie robimy. A co na to twój mąż? Co on myśli?
3lata jestem po rozwodzie. Co prawda to był spokojny rozwód. Po 5 latach małżeństwa , trudnego, byliśmy bardzo niedopasowani... Byliśmy ze soba 9 lat...Jeśli moge spytać długo jesteś po rozwodzie? Dużo od was tzn od Ciebie i obecnego partnera jak sie z Michałem będziecie zajmować. Trzeba mu dużo tłumaczyć a moim zdaniem na 5 lat to już dość mądry chłopiec musi być. Troche Cie rozumiem, bo mój mąż jest po rozwodzie, ale dzieci nie miał z poprzednią żoną. To nasze pierwsze maleństwo, ale i tak po drodze mieliśmy sporo problemów po drodze, był szpital i psychiatra nawet ale na szczęście udało nam sie razem przez to wszystko przejść. Mąż jest dość uczuciowy i rozwód kiepsko przeszedł, ponoć był ktoś po drodze, ale dopiero przy mnie wyszedł na prostą.