MałaMi30
Fanka BB :)
Współczuję Ci bardzo tydzien temu przeszyłam podobny koszmarJa się nie stresowałam dopóki nie zobaczyłam wyników
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Wytrzymać do jutra i nie zwariować![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Współczuję Ci bardzo tydzien temu przeszyłam podobny koszmarJa się nie stresowałam dopóki nie zobaczyłam wyników
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Wytrzymać do jutra i nie zwariować![]()
Trzymam mocno kciuki za Ciebie, będzie dobrzeLekarz mi dał skierowanie i kazał sprawdzić czy będzie przyrost
Ja już panikuje, ryczę i nie mogę przestać
Miałam już dwa razy. 18 marca był pęcherzyk, 1 kwietnia pęcherzyk z zalązkiem zarodka i teraz mam jutro kolejne ale nie wiem czy cokolwiek więcej będzie widać![]()
doskonale Cie rozumiem, ja tez jestem panikara. Na tym etapie nie potrzeba Ci stresu, wszystko bedzie dobrze :*Dzięki dziewczynyPomogłyście mi na prawdę. Przestałam płakać i biorę się w garść, dla tej małej fasolki. Nie znam się na becie, nie mam pojecia co i jak przyrasta ale widziałam jak Wam przyrastało i to były dużo większe wartości, chyan dlatego ta panika. Nigdy jej nie robiłam bo wiedziałam, że potrafi zestresować (jedynie po oczyszczeniu żeby sprawdzić co i jak) i właśnie to ze mną zrobiła. Z jednej strony super, że nie spadła ale z tej drugiej te myśli.. Tak bardzo chce żeby wszystko było ok i nic nie wskazuje na to żeby nie było ale moja natura panikary robi swoje. Jutro rano wizyta i sie okaże co i jak. Dziękuję Wam
Musisz dać radę, ważne ze rośnie, może są inne powody małego przyrostu, a nie taki ze ciąża się nie rozwija. Jutro powinnaś już zobaczyć serduszko, ja myśle ze tak będzie i będę bardzo trzymać kciuki za CiebieJa się nie stresowałam dopóki nie zobaczyłam wyników
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Wytrzymać do jutra i nie zwariować![]()
Dzięki dziewczyny[emoji3590]Pomogłyście mi na prawdę. Przestałam płakać i biorę się w garść, dla tej małej fasolki. Nie znam się na becie, nie mam pojecia co i jak przyrasta ale widziałam jak Wam przyrastało i to były dużo większe wartości, chyan dlatego ta panika. Nigdy jej nie robiłam bo wiedziałam, że potrafi zestresować (jedynie po oczyszczeniu żeby sprawdzić co i jak) i właśnie to ze mną zrobiła. Z jednej strony super, że nie spadła ale z tej drugiej te myśli.. Tak bardzo chce żeby wszystko było ok i nic nie wskazuje na to żeby nie było ale moja natura panikary robi swoje. Jutro rano wizyta i sie okaże co i jak. Dziękuję Wam
No i przyrost jest wiec jest ok. Wiadomo ze jest niższy niż wcześniejLekarz mi dał skierowanie i kazał sprawdzić czy będzie przyrost
Ja już panikuje, ryczę i nie mogę przestać
Miałam już dwa razy. 18 marca był pęcherzyk, 1 kwietnia pęcherzyk z zalązkiem zarodka i teraz mam jutro kolejne ale nie wiem czy cokolwiek więcej będzie widać![]()
Domyślam się że nocki masz straszne. Ja jak dziecko mi się raz obudziło z płaczem takim mega to nie mogłam usnąć. A gdyby tak płakało jak twoja to chyba bym zawału dostała. Oby jak najszybciej te leki ja minęły [emoji8]Cześć dziewczyny. Odpuściłam chwilowo forum bo nocki jakieś dupiate, a i pracy że aż mnie zatkało.
Wszystkim które będą wizytywać życzę samych dobrych wiadomości [emoji3590][emoji846]
U mnie dzisiaj pada śnieg. Pogoda nie zachęca.
Współczuję czekania na zewnątrz. Ja na szczęście chodzę do małej przychodni gdzie nie ma jakoś długich kolejek i mogę poczekać w ciepelku w poczekalni.Dziś 7+4.
Rano poszłam na pobranie krwi. Wymarzłam strasznie. Pol godziny czekania na tym chłodzie. Brrr.
Wczoraj dostałam wyniki biocenozy pochwy i jest ok [emoji16]
Wieczorem będę mieć wyniki z krwi i moczu. I tak sobie myślę że będzie dobrze.
Jak wróciłam do domu to delikatnie ujmując - rzuciłam się na żarełko.
Mi ostatnio nie wyszły naleśniki to usiadłam i się aż popłakałam z tego powodu [emoji85]Jeju mam dzisiaj ambitny plan ogarnięcia chaty. Ostatnio wszystko ciężko mi idzie. Nawet wczoraj nie umiałam zrobić naleśników haha jedno ciasto wywaliłam drugie jakieś tragiczne az mój syn przyszedł i mówi :mamo nie uda Ci się mówię Ci nic Ci nie wyjdzie bo w ciąży jest jak z okresem nic nie wychodzi [emoji38][emoji3166][emoji57][emoji19] całe szczęście przyjechał mąż i uratował sytuację![]()
Zgadzam się z tobą w 100% ja w poprzedniej ciazy praktycznie zero objawów. I tak całą ciążę. Teraz trochę gorzej ale też bez szaleństw [emoji6]Dziewczyny nie nakręcajcie się z tymi dolegliwościami.
Nie ma na to reguły. Jednego dnia są, innego nie ma.
W jednej ciązy jedna kobitka będzie miała wszystkie, a druga w ogóle.
Moja 5 ciąża i co?? każda inna. W jednej miałam a drugich zero. Przed pierwszym poronieniem ustały dolegliwości, a przy drugim do dnia podania tabletek miałam.
nasze psychiczne nastawienie jest najważniejsze. I czasami niepotrzebnie się nakręcamy.
Kolejne, robienie Bety...
Przy pierwszych 2 ciążach nie robiłam, przy dwóch poronieniach latałam jak idiotka.
I co?? znowu wariowałam, psychika zryta na maksa.
Dlatego dziewczyny zachowajmy zdrowy rozsądek
Chociaż w ciąży mam wrażenie, że hormony zjadaja mi szare komórki[emoji23][emoji23]
To super i mówię ci że będzie dobrze. Przyrost jest objawy są i jutro będziesz się śmiać z tych swoich schiz [emoji846]Dzięki dziewczyny[emoji3590]Pomogłyście mi na prawdę. Przestałam płakać i biorę się w garść, dla tej małej fasolki. Nie znam się na becie, nie mam pojecia co i jak przyrasta ale widziałam jak Wam przyrastało i to były dużo większe wartości, chyan dlatego ta panika. Nigdy jej nie robiłam bo wiedziałam, że potrafi zestresować (jedynie po oczyszczeniu żeby sprawdzić co i jak) i właśnie to ze mną zrobiła. Z jednej strony super, że nie spadła ale z tej drugiej te myśli.. Tak bardzo chce żeby wszystko było ok i nic nie wskazuje na to żeby nie było ale moja natura panikary robi swoje. Jutro rano wizyta i sie okaże co i jak. Dziękuję Wam
PrzepięknieJa już po wizycie, dzidziuś przedatowany z 9+2 na 9+4 (wg om 9+5) więc już się wyrównuje
Serduszko pięknie biło, nagrałam nawet filmik dla mężaDzidek ma 2.8cm