Tak strasznie mi przykro


Wiem co przeżywasz.
Przed Tobą trudne chwile, pamietam wszystko jakby to było dziś, jak czekałam na szpital od wtorku do soboty i biłam się z myślami.. Pamiętam, też cały pobyt w szpitalu! mam nadzieję, że fizycznie zniesiesz to dobrze, pamiętaj żeby prosić o przeciwbólowe jeśli tylko będziesz potrzebowała, to nie musi boleć fizycznie(co próbowała mi wmówić lekarka na izbie przyjęć, że bez bólu poronienie nie może być skuteczne

na szczęście położne z oddziału były innego zdania i włączyły przeciwbólowe odrazu jak zglosiłam, że potrzebuję). Jeśli potrzebujesz wsparcia w czasie pobytu w szpitalu(lub po) pisz śmiało na priv. Mi pomagało, jak mogłam opisywać to co czuje fizycznie i psychicznie drugiej osobie(nie chciałam tym obciążac męża bo i tak było mi ciężko). Nie potrzebowałam nawet, żeby ktoś odpisywał wystarczyło, że przeczytał, dzięki temu nie czułam się na tym oddziale tak samotna!
Przetrwasz to! My kobiety jesteśmy silniejsze, niż nam się wydaje

Przytulam Cię bardzo mocno