Hejka. Moja sprawa wygląda następująco. Od 2dc przez 5 dni brałam clostilbegyt. W 13dc bylam na kontroli u gina, piękne dwa pecherzyki. Śluz owulacyjny się pojawił. Lekarz zadał seks na 14dc dla pewnosci. Od 15dc do 25dc biore luteine 50 2x1 pod język. Także od 15dc bolało mnie podbrzusze i jajnik w którym były pęcherzyki. 19dc moje bóle osiągnęły poziom kulminacyjny. Rypało mnie w krzyżu, strzykało mnie ucho, migdal niewiadomo co jeszcze i wieczorem byłam rozpalona. Dzisiaj jest 21dc. Cały czas mam wrażenie że zaraz dostanę okres i co jakiś czas strzyka mnie w dole, czasem tez jakby piecze wręcz. W dodatku jakby co jakiś czas mnie delikatnie mdli (w ostatnich kilku cyklach mdliło mnie i zawsze tego dnia dostawałam okres) Nie wiem czy możliwe jest ze jestem w ciąży ale martwię się, że gdyby nam sie udało to boje sie odstawić luteine. A obawiam się że test domowy nic by nie wykazał 25dc czyli w ostatnim dniu brania luteiny. Jestem całkiem skołowana. Miał ktoś może podobnie? Bo czuję, że powoli tracę zmysły 