moja najniższa hemoglobina to 13,2...choć ostatnio znów podskoczyła do 14,7
niby wszystko fajnie ale leukocyty mam podwyższone, dochodzą prawie do 15...ginka już się zaczęła niepokoić więc dostałam skierowanie na CRP, które wyszło jak najbardziej w normie, więc stan zapalny wykluczony...hematokryt dopiero teraz delikatnie poleciał w dół a płytki cały czas na poziomie powyżej 300! Także niby fajnie, ale fizjologicznie w ciąży to nie jest naturalny stan...
być może taka moja uroda, ale nie ukrywam, że ta morfologia w ciąży nie raz wpędziła mnie w zakłopotanie...
dziwnie gęsta jest moja krew.
vani ja swego czasu dużo stawiałam na naturalne żelazo: 3 razy w tygodniu buraki, w jakiejkolwiek postaci, kakao na mleku codziennie (ale takie prawdziwe gorzkie), migdały czasem pół paczki opierniczyłam, natka pietruszki czy banany. Praktycznie pierwsza połowa ciąży opierała się na tych produktach. A jak po półmetku zrobiłam poziom żelaza we krwi - to jak zwykle...było ponad normę...
made kciuki zaciśnięte!!