reklama

Lutowa mama u lekarza

czyli to nie jest tak, że będę mogła karmić na pewno? bo bardzo bym chciała :tak:

dobrze wiedzieć, że też już tak macie bo na początku się przestraszyłam, że coś nie tak. Na razie cieszę się tym nowym doświadczeniem i zaopatrzę się we wkładki laktacyjne na wypadek większego wycieku :-D
 
reklama
w ciąży z Zuzikiem też tak szybciutko pojawiła mi się siara. A jak poroniłam - dokładnie w czasie w jakim teraz jestem - to po 2 dniach dostałam takiego nawału pokarmu że mogłabym żłobek wykarmić...wylądowałam w końcu na IP bo piersi były twarde jak kamienie a bolały nie do opisania...dostałam wtedy Bromergon na zbicie prolaktyny i wskazówki jak mam postępować z cycochami żeby nie doszło do zastoju. Więc nikt nie wmówiłby mi że na tym etapie ciąży piersi nie są jeszcze gotowe do karmienia ;-) są i to bardzo mocno!! A myślę że karmienie piersią w ogromnej mierze zależy od psychiki i naszego nastawienia ;-) ja nie marzyłam o niczym innym jak przystawić moje Dziecię do moich malutkich piersi i mleka nie brakowało...szkoda tylko że w takich okolicznościach.
 
a powiedzcie mi jak u Was wyglądają leukocyty? W jakiej ilości je macie?

Dziewczyny dokładnie jutro mija dzień ciąży 19+4 gdzie usłyszałam że Zuzi nie bije serduszko. Dzisiaj rano miałam takiego stracha jak się obudziłam że aż się popłakałam. Nie czułam Malutka, pukałam i stukałam do niego, Mąż mu puścił piosenkę i tel przyłożył do brzucha...dalej nic...no dziś pierwszy raz spanikowałam i to totalnie...a Ziarenek sobie jeszcze spał :dry: dopiero jak wstałam do łazienki i się pokręciłam po domu i znów położyłam to zaczął kopsać...Bogu dziękuję za każdy ruch mojego Dzieciątka!!

białe mam podwyższone 13.35 (wart ref 4-10) no ale mój gin nic nie mówi, że to źle.
Hematokryt mam o 0.2 niższy niż powinien
tego całego NEUTR mam więcej a LYMPH% I EO% mniej

angelstw będzie dobrze ! :) trzymamy kciuki :)
 
Viktoria, ja profilaktycznie dostałam femisept uro i biorę 2x1 tabl. To jakiś preparat ziołowy.

Kajuta, kciuki mocno zacisniete i czekamy na dobre wieści :-)

Made, w pierwszej ciąży miałam siare gdzieś od 16 tyg i musiałam używać wkładek bo tyle tego było, a potem po cesarce od razu przystawilam Małą i jadła bez problemu :-) karmiłam potem 9,5 miesiąca i sama się odstawila. Teraz nie widzę siary, ale często np. jak Malenstwo się rusza, to czuję mrowienie w obydwu piersiach, jak wtedy gdy napływał pokarm.
Karmienie jest w głowie :-) a zamartwianie się nic nie pomaga.
Więc pozytywne myślenie a po porodzie karmienie dla wszystkich chętnych karmić Mam :-)

Ruchy pobudzają często słodycze, a u naszej córki była to też muzyka klasyczna i gitara ;-)
 
Vani, na Twoim miejscu po zakończeniu kuracji nie brałabym dalej bo jednak to leki się bierze dopiero, gdy coś się dzieje. Profilaktycznie po kuracji możesz zakwaszać organizm, czytałam, że pijesz syrop z żurawiny, on właśnie ma takie właściwości, ja do tego łykam witaminę c bo miałam bardzo zasadowy mocz i to sprzyja rozwojowi infekcji :tak: a żeby być pewną, że nic się nie dzieje to może rób częściej badanie moczu, skoro nie odczuwasz żadnych symptomów?
 
reklama
Vanilijka u mnie niestety też nie było objawów a bakterii mnóstwo.

Made dobrze radzi, profilaktycznie to lepszy sok niż tabletki. Nie ma leków które są bezpieczne dla kobiet w ciąży bo na kobietach w ciąży nie prowadzi sie badan wiec każdorazowo jest to ocena czy korzystniejsze jest dla nas i dziecka wzięcie danego leku.

Ja też jestem ciekawa jak kolejne wyniki wyjda a będę dopiero gdzieś za 2-3 tygodnie badania robić
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry