reklama

Lutowe 2020

reklama
Jak się czujecie? Kiedy powrót do domu?
Natusia, dziekuje :) powoli dochodzimy do siebie , z kazdym dniem jest duzo lepiej. Jest szansa ze wyjdziemy jutro ale maly sporo stracil na wadze plus jeszcze neonatolog cos uslyszala w pluckach i robila badania na infekcje wiec zobaczymy. Baaaardzo bym chciala zeby wszystko bylo ok i byc jutro w domku wiec trzymajcie kciuki!
 
Natusia, dziekuje :) powoli dochodzimy do siebie , z kazdym dniem jest duzo lepiej. Jest szansa ze wyjdziemy jutro ale maly sporo stracil na wadze plus jeszcze neonatolog cos uslyszala w pluckach i robila badania na infekcje wiec zobaczymy. Baaaardzo bym chciala zeby wszystko bylo ok i byc jutro w domku wiec trzymajcie kciuki!
Trzymam kciuki by okazało się że wszystko jest ok i wyjdziecie jutro do domku.
Mi chyba zaczął odchodzić czop. Mam tyci glutki z czerwonymi niteczkami (sorki za opis). Chyba cesarka idealnie wpasowana w czas. Widać organizm sam się szykuje. Od kilku dni miewam też wieczorem mrowienia sutków, jak w chwili gdy do piersi napływa mleko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry