Pewnie że damMahoniowa ja w piątek ide na 18:00, napisz po swojej wizycie która masz o 16:00 co i jak u Ciebie wyszło
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Pewnie że damMahoniowa ja w piątek ide na 18:00, napisz po swojej wizycie która masz o 16:00 co i jak u Ciebie wyszło
o super! a robiłaś tak sama z siebie, czy gin Ci kazal?Przyszły mi wyniki z diagnostyki.
Mocz czyściutki wszystko w normie .
Różyczki , wirusiki itd tez super . Progesteron wysoki. I co najważniejsze tsh z 3,35 spadło do 1,34 w 10 dni
oooo happy dayOby jutro do wizyty
![]()
Za pierwszym razem po 1 usg miałam zrobić pełną morfologię , glukozę ,mocz , tsh i coś tam jesCZe było ale nie pamietam (wyniki odrazu wysłałam lekarce). Mam już założona książeczkę ciążowa bo było wszystko widac . I na jutrzejsza (10tc) wizytę mam już przyjść właśnie z tym kolejnym pełnym zestawem badań . Ale to wsYstko miałam skierowanie od swojej gino super! a robiłaś tak sama z siebie, czy gin Ci kazal?
Dziewczyny jak ja się cieszę, że u Was wszystko jest dobrze i potraficie mieć radość z ciąży.
A ja mam chyba nerwice.
Poprzednia ciąża obumarła w 15 tygodniu dziecko miało wątrobę na wierzchu. Teraz mam spłaszczony pecherzyk, na dodatek jestem przyziebiona od tygodnia a od wczoraj gorączka do 38,5 stopnia.
Nie mam już siły
W piątek badanie i jestem nastawiania na najgorsze
Kochana ja wiem ze stres bedzie już zawsze ale my tu mocno trzymamy kciuki by wszystko bylo pieknie ładnie. piekne bijace serduszko i nie taka infekcje organizm potrafil zwalczyć przy zachowaniu zdrowej dzidzi takze trzeba w to wierzyc ze wszystko bedzie dobrze.Jak ja bym chciała mieć problemy czy zjeść pomidorowa czy zamówić pizzę i jak czytam Wasze komentarze o tym, że macie już dzieci i one zajmują Wasz czas to zazdroszczę oczywiście pozytywnie
Czytam Twoją opowieść tu i miałam podobnie w pierwszej, ale ja prócz okresu żadnych objawów nie miałam. Poszłam do lekarza raz był pęcherzyk nic więcej, kazał brać witaminy za 2 tyg przyjść na potwierdzenie, poszłam a lekarz taki konował że zrobił USG przez brzuch i stwierdził puste jajo płodowe. Pół dnia przeryczałam z nikim gadać nie chciałam za radą dziewczyn na forum ale listopadowych poszłam do innego lekarza choć prywatnie, a tam 8 tc i zdrowiutka ciąża. Mały się urodził 11 dni przed terminem 2840g i 55cm długi. Aktualnie ma jutro 8 miesięcy skończone a ja w drugiej ciąży.Kochana ja wiem ze stres bedzie już zawsze ale my tu mocno trzymamy kciuki by wszystko bylo pieknie ładnie. piekne bijace serduszko i nie taka infekcje organizm potrafil zwalczyć przy zachowaniu zdrowej dzidzi takze trzeba w to wierzyc ze wszystko bedzie dobrze.
Ja ci napisze ze w pierwszej ciazy krwawilam bedac pewna ze mam okres.. W pracy dzwigalam skrzynki z piwem.. Lecialo ze mnie jak ze swinki.. Po pewnym czssue tych boli plamien krwawien zorientowalam sie ze cos nie tak. Kolezanka. Rob test. A tam 2 grube krechy[emoji2962]
Do lekarza. Mialam farta bo szybko przyjal Mnie facet na nfz ale nie pamietam ile czekalam i co. Mowil ze nic z tego nie będzie bo On tu malo co widzi a za 2 /3 dni polecialam na prywatna wizyte a tam 7tydzien coś i. Piekne serducho.. Potem zas szpital. Zas krawienie i skurcze i nie wiedzą od czego. Okropny bol brzucha. Jak sie to uspokoilo to spuchla mi lewa strona twarzy..goraczka trzymała pare dni.. Przeszlo...lekarka mowila bedzie dobrze i w to wierzylam. Moja mama tez. Nikt nie chciał mnie martwic a ja szczescie dostepu do internetu wtedy nie mialam w ogóle! Za 2 tyg spuchla mi prawa strona twarzy. Zas wysoka goraczka pare dni. To bylo zapalenie węzłów chłonnych ale nie pamietam dzis czy byla to infekcja bakteryjna i czy bralam jakis antybiotyk.. Jedno wiem.. Jak ma byc dobrze to bedzie i trzeba w to mocno wierzyć. Reszta ciąży juz minela Spokojnie gdzie do Gina robilam marsse pol h w jedna strone i urodzil sie chlopczyk o wadze 4050 i 62cm długi [emoji15]
Trzymam mocno kciuki [emoji3590]
tak właśnie robięJak radzicie sobie z sennością w ciągu dnia? Pracuje 8 godzin przed komputerem, około godziny 11 zaczyna mnie mulic. Kawy pić już nie dam rady. Mam ochotę położyć się na klawiaturze i zasnąć![]()