reklama

Lutowe mamusie 2022

reklama
Ja Warszawa. Mam wizytę w piątek o 17:20, przełożyli mi z godziny 18:00.
Ogólnie mi o spłaszczonym pęcherzyku powiedział profesor, ordynator dużej kliniki, sroce spod ogona on nie wypadł
 
Dziewczyny tak na prawdę co ma być to będzie, tak na prawdę nic nie możemy zrobić więcej, bo robimy już wszystko co najlepsze, teraz tylko natura decyduje.
To jest w tym wszystkim najgorsze. Trzeba myśleć pozytywnie!
Dokładnie 💪 zadręczanie się nic nie da i pozytywnego nie wniesie . Nie pisałam Wam ale dostałam infekcji i brałam antybiotyk . Nie jeden , a dwa . Na tak wczesnym etapie wątpiłam ze będzie dobrze . Tymczasem jeśli zarodek jest zdrowy i silny to przetrwa wszystko 💪. Jak koleżanka napisała teraz działa natura i to jej musimy się poddać . Pozostaje nam optymistyczne nastawienie 💪.
 
Dokładnie 💪 zadręczanie się nic nie da i pozytywnego nie wniesie . Nie pisałam Wam ale dostałam infekcji i brałam antybiotyk . Nie jeden , a dwa . Na tak wczesnym etapie wątpiłam ze będzie dobrze . Tymczasem jeśli zarodek jest zdrowy i silny to przetrwa wszystko 💪. Jak koleżanka napisała teraz działa natura i to jej musimy się poddać . Pozostaje nam optymistyczne nastawienie 💪.
Biedna a cóż to za paskudna infekcja?
 
Hejo ale dziś dużo naskrobalyście 😅

Gratulacje pięknych i dużych bobasków ☺
Za nadchodzące wizyty trzymam mocno kciuki 👊👊 ja już tez sie swoją zaczynam stresować choć jeszcze trochę czasu do niej jest 🙈🙈

Byłam dziś w pepco i taką sukienkę kupiłam mojej małej :)
20210630_123546.jpg
 
reklama
Dziewczyny wiem, że się martwicie. Ja też się mega martwiłam. Miałam pusty pęcherzyk o wielkości prawie 9 mm. Nie byli żółtkowego i lekarz mówił, że już mógłby być przy tej wielkości. Odchodziłam od zmysłów, a 8 dni później nie dość, że żółtkowy to jeszcze zarodek i serce!
Nadal się martwię, bo czasem plecy zabolą jak na miesiączkę, czasem podbrzusze itd.
Nasza ciąża to będzie jeszcze 8 miesięcy zmartwienia... Myślcie pozytywnie. Przed wejściem do gabinetu powiedziałam sobie, że w dupie. Co ma być to po prostu będzie, nic nie zmienie, nic a nic. I byłam bardzo zaskoczona podczas tej wizyty. Teraz idę 14 lipca i nie ukrywam, że też myślę o różnych czarnych scenariuszach, ale absolutnie nic nie zmienimy zamartwianiem się. Będzie dobrze, po prostu musi być. ❤️
p.s jutro wyjeżdżam pamiętajcie trzymajcie kciuki za moje 🤮🤮🤮🤮😅🙈
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry