reklama

Lutowe mamusie 2026

Ja też niestety nie mam sposobu, mimo że próbuję ze sobą walczyć to na razie jest to walka z wiatrakami. Ale nie jesteś w swoim stresie sama, 💝 WSPIERAMY CIĘ! 🌺Trzeba być dobrej myśli.
Najgorsze że mam pytanie typu czy będę pracować i do kiedy ? A jak pójdę na zwolnienie to wszyscy będą gadać , domyślać się. A wizyta jutro a co jeśli coś złego usłyszę i moje "planowanie" jest bez sensu
 
reklama
Jak widać po moim dzisiejszym ciśnieniu i aparacie walącym po oczach czerwonym kolorem to chyba można powiedzieć że nie radzę sobie że stresem 😅 nie wiem czy jest jakiś na to sposób, pewnie z czasem jak już będziemy czuć ruchy to delikatnie może będziemy też spokojniejsze, że ten brzdąc tam rozrabia.
Nie tak do końca... Potem ma spokojniejszy dzień i znów się martwisz, że nie czujesz ruchów. Zawsze coś. 😅
 
reklama
Na pewno. 😁
Chociaż dopóki się nie kupi, to też ciężko stwierdzić na ile dana rzecz się przyda.
to przy pierwszym dzieciątku:) ale to zupełnie normalne i najfajniejsze w tym wszystkim:) z drugiej strony,
Każde dziecko inne i to ci nie przydało się przy pierwszym może się przydać przy drugim….
a ja czuję w sumie po 7 latach, jakbym była w pierwszej ciąży🙈
Skusiłam się już zerknąć na wózki…. 🙈🙈🙈🙈
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry