reklama

Lutowe mamusie 2026

reklama
Skąd u Ciebie tak silna anemia? Ja mega sie boje tych cukrów...
W 2023 podczas porodu ( przy stracie dziecka) doszło do pęknięcia macicy. Przez kilkanaście godzin wykrwawiłam się w szpitalu zanim ktoś wreszcie zauważył że coś się dzieje. Od tego czasu nie mogłam tego unormować. Ciężka anemia. Rok temu też miałam operację . I znowu duza utrata krwi
 
Szczerze znacznie lepiej, wypiłam chyba z 3/4 butelki soku z żurawiny wymieszanego z wodą i szczypanie minęło jak od ręki. Mam nadzieję, że się tak utrzyma.

A też zdenerwowała mnie wczoraj ta cała dr, nie chciała mi podpowiedzieć wcale jak sobie mogę ulżyć domowym sposobem, ani jakie suplementy są dostępne dla ciężarnych na wsparcie układu moczowego (bo wiem, że urofuraginum nie jest wskazane) tylko mi zaczęła gęgać, że take rzeczy to potem zakłamują wynik moczu i do mnie z tekstem, że jakbym w piątek zbadała się to byśmy miały o czym rozmawiać (zaczęło mi to dokuczać w nocy w piątek więc ciekawe jak miałam się wtedy zbadać 😄). Jak zaczęłam na nią naciskać to mi powiedziała, 3l wody. 🤣 Masakra, najlepiej nie podpowiedzieć nic, czekać aż się bakterie namnożą i wtedy wpierdzielić jakiś antybiotyk, przecież tak zdrowo dla ciężarnej w 1 trymestrze. 😏
 
A też zdenerwowała mnie wczoraj ta cała dr, nie chciała mi podpowiedzieć wcale jak sobie mogę ulżyć domowym sposobem, ani jakie suplementy są dostępne dla ciężarnych na wsparcie układu moczowego (bo wiem, że urofuraginum nie jest wskazane) tylko mi zaczęła gęgać, że take rzeczy to potem zakłamują wynik moczu i do mnie z tekstem, że jakbym w piątek zbadała się to byśmy miały o czym rozmawiać (zaczęło mi to dokuczać w nocy w piątek więc ciekawe jak miałam się wtedy zbadać 😄). Jak zaczęłam na nią naciskać to mi powiedziała, 3l wody. 🤣 Masakra, najlepiej nie podpowiedzieć nic, czekać aż się bakterie namnożą i wtedy wpierdzielić jakiś antybiotyk, przecież tak zdrowo dla ciężarnej w 1 trymestrze. 😏
Ja jeszcze w pierwszej ciąży piłam pokrzywę:)
 
Ogólnie to zawiłe. Dodatkowo po każdym okresie znowu wszystko spadało.
A ja nie znoszę leków i też mi ciężko. Teraz bardzo się staram żeby to wszystko brać reguralnie
 
Ogólnie mam dobry czas krzepnięcia. A u hematologa byłam dopiero w tym roku.
U mnie to był problem głównie systematyczności brania leków bo jak miałam depresję to jakoś ciężko mi było. A dwa to nie mogę leków typu sorbifer oto bo mój organizm przestał je tolerować
No okej, rozumiem, ale weź pod uwagę, że musisz to ogarnąć, bo to nie jest zdrowe, a jednocześnie stwarzające zagrożenie na przyszłość. Mając takie problemy musisz mieć świadomość tego, jakie to leczenie jest ważne. Znajdź dobrego lekarza, który ustawi leczenie, a oprócz tego działaj dietą.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry