Hejka

Nie odzywam się za często, ale czytam was na bieżąco
Klauduśka pisałaś ostatnio, że Twój mąż będzie miał kurs chyba angielskiego pół roku i nie będzie mógł wziąć urlopu tacierzyńskiego. Pocieszę Cię, bo nie jesteś sama, z tym że mój mąż pojechał dzisiaj na szkołę podoficerską też na pół roku i będę go mieć w domu na weekendy, chociaż też nie na każdy ;/
Ja chciałam rodzić z mężem, no ale niestety muszę sama ;/ chyba że uda mi się trafić z porodem akurat na weekend jak mąż będzie w domu ;p
Torbę mam już praktycznie ogarniętą, muszę jeszcze kilka drobiazgów dokupić i dopakować, ale to myślę że zrobię do końca tygodnia.
Koszule do karmienia mam 3 i myślę, że to wystarczy, chociaż nie wiem jak to może być hehe ;p
gorzej, że nie mam żadnego stanika do karmienia, bo nie mogę znaleźć rozmiaru ;/ a dawać ponad 150 zł za taki stanik to mi trochę szkoda ;p
Kącik dla Małego mam już przygotowany, wszystkie ubranka poprane i poprasowane, więc pozostało mi tylko czekać
rozmaryn a już pisałam, że trzymam kciuki ;p duża Malutka

odpoczywaj teraz i czekamy dalej na pierwszego forumowego bobaska
A w ogóle wszystkie już macie skurcze przepowiadające? Bo ja albo nie mam, albo ich nie czuję i się zastanawiam czy to jest normalne ;p
Miłego wieczorku
