Ja uważam, że jeśli to jest praca w biurze to tylko kwestia radzenia sobie ze stresem. Jeśli potrafisz utrzymać nerwy na wodzy to myślę, że warto pracować. Natomiast jeśli masz naprawdę stresującą pracę (nie wiem co dokładnie robisz, ale wiem, że w niektórych korporacjach jest przeokropnie) to bym nie ryzykowała. Bo jeśli coś się stanie (odpukać w niemalowane, trzy razy splunąć tfu tfu tfu

) to będziesz sobie wyrzucać, że coś się stało. Ja jestem dentystą dziecięcym i myślałam, że dopóki będę się dobrze czuć to będę pracować, ale tak mnie gin dziś nastraszyła, że będę ospała, problemy z koncentracją mogę mieć i do tego jeszcze nieprzewidywalny pacjent na fotelu i nie trzeba dużo żeby się zakłuć. Plus kontakt z wirusami i bakteriami i innymi "żyjątkami"
MumToBe super, że Cię nie zignorowali

Ja miałam siostrę wiele lat za granicą to tam wszystko się leczy paracetamolem, a naprawdę ciężkie przypadki aspiryną

Mam nadzieję, że na usg wszystko wyjdzie dobrze !
A co do maluszka to moja "kreseczka" na dziś 2 mm, a jest to 5t5dzień wg OM, ale gin powiedziała, że mogłam mieć późno owulację i na wszelki wypadek na usg jestem umówiona na przyszły czwartek - modlę się żeby było widać serduszko
